Biblioteka 2.0 on Facebook
Biblioteka 2.0 Strona Główna

Biblioteka 2.0
Forum społeczności czytelników i bibliotekarzy cyfrowych

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Metadane techniczne i administracyjne dla Digitalizacja WPR+
Autor Wiadomość
relis 


Wiek: 50
Dołączył: 13 Lut 2007
Posty: 790
Skąd: Biblioteka Śląska
Poziom: 25
HP: 29/1490
 2%
MP: 711/711
 100%
EXP: 24/73
 32%
Wysłany: 2013-06-13, 16:19   Metadane techniczne i administracyjne dla Digitalizacja WPR+

Od jakiegoś czasu śledzę kwestie wymogów jakie winny spełniać pliki archiwalne m. in. przekazywane potencjalnie do "repozytorium wskazanego przez BN" przez instytucje skanujące dokumenty biblioteczne w ramach WPR+. A powinny zawierać zgodnie z "Katalogiem dobrych praktyk digitalizacyjnych dla dokumentów bibliotecznych" http://www.nina.gov.pl/do...ch.rar?sfvrsn=4 -"metadane właściwe dla obiektów cyfrowych (metadane strukturalne i administracyjne)". Niestety nigdzie nie są one wyszczególnione.

Istnieje co prawda dokument "Warunki przekazywania obiektów cyfrowych do Biblioteki Narodowej. Opis standardów przekazywania obiektów zdigitalizowanych oraz informacji towarzyszących" w dwóch odsłonach
http://bn.org.pl/download/document/1332343355.pdf
oraz
http://bn.org.pl/download/document/1332406902.pdf
i zdaje się niektóre instytucje skanujące już w ramach programu ujęły metadane wymagane przez BN - Ale - w dokumentach regulaminowych WPR nie ma chyba jasnego odniesienia do wymogów BN. Znam przynajmniej jedną bibliotekę zaskoczoną, że takie wymogi są i (kiedyś?) są (były?) wymagane i ma ona wątpliwości jaki jest ich status, bo nic sie o nich nie wspomina także w umowie.

Jestem też ciekaw - który z istniejących przy bibliotekach i bibliotekach cyfrowych ośrodek digitalizacji samodzielnie skanujący jest w stanie takie metadane wytworzyć? Wyglądają one na złożone i na pewno są czasochłonne - ciekawe też ile kosztują narzędzia do ich wytworzenia i weryfikacji.
Wiem też, że na rynku są wykonawcy, którzy już takie metadane potrafią robić i robili. Czy to nie jest tak biorąc udział w WPR+ jest się skazanym na usługi zewnętrzne przynajmniej w tym zakresie?
_________________
Given enough eyeballs, all bugs are shallow.
ESR
It is not necessary to change; survival is not mandatory. ;-)
Edward Deming

http://relis-blog.blogspot.com
 
 
     
sefora 

Dołączyła: 01 Paź 2007
Posty: 41
Poziom: 5
HP: 0/81
 0%
MP: 38/38
 100%
EXP: 3/13
 23%
Wysłany: 2013-06-13, 17:05   

A mnie zastanawia, czy BN stosuje ww. standardy. Jezlei tak, to czy moglaby udostepnic w koncu wzor tego co stosuje.

AW
_________________
A. Wróbel
 
     
Grzegorz B. 
Grzesiek

Wiek: 54
Dołączył: 23 Lis 2007
Posty: 44
Skąd: Zabrze
Poziom: 5
HP: 0/81
 0%
MP: 38/38
 100%
EXP: 6/13
 46%
Wysłany: 2013-06-14, 10:48   

Cytat:
pliki archiwalne m. in. przekazywane potencjalnie do "repozytorium wskazanego przez BN" przez instytucje skanujące dokumenty biblioteczne w ramach WPR+.

Wypada dodać, że plikami archiwalnymi w tym przypadku są zarówno pliki macierzyste w formacie TIFF jak i odpowiadające im pliki w formacie JPEG. Jest to o tyle istotne, że często realizowane digitalizacje (np. przez firmy zewnętrzne) prowadzone są zwyczajowo do wytworzenia plików macierzystych (TIFF) i plików prezentacyjnych (np. DjVu). Tym samym zdarza się, że o wymaganych przez BN plikach JPEG często się "zapomina".
Cytat:
Niestety nigdzie nie są one wyszczególnione

No niby tak, choć wyszczególnione są, ale w Library of Congress, a to powoduje, że gdy pobieżnie zapoznamy się z ogromem tych metadanych, to zniechęcenie do ich wykonania, jest naturalną reakcją. Z drugiej strony, przytoczone powyżej dokumenty "pdf", które można - przez sympatię - nazwać dokumentami roboczymi, określają informacje jakich oczekuje BN, są one określone dość jasno, ale te metadane to nie leciwy Dublin Core "Atrybut-Wartość" i już. Można też kwestionować spójność czy też kompletność oczekiwanych informacji. Dla przykładu, wymaga się gromadzenia informacji : Rozdzielczość w pionie DPI oraz Rozdzielczość w poziomie DPI. Gdyby oczekiwanymi były również rozmiary plików (wyrażone w pikselach), rozdzielczości te mogłyby się przydać do weryfikowania poprawności podanego opisu fizycznego. A tak? No, jest sobie rozdzielczość, jako martwa informacja i nic ponadto.
Tu zaczyna się całkowicie inna filozofia traktowania metadanych. Przykładowo, brak jakichkolwiek zaleceń, by budować metadane w oparciu o "MARC Code List for Relators", brak wyjaśnień "po co są te, czy inne metadane", no i to, co chyba najważniejsze. Brak podpowiedzi, że powstające w jednolity sposób metadane w różnych bibliotekach, będą mogły być w przyszłości efektywnie przetwarzane za pomocą przeróżnych arkuszy stylów! Dla sytuacji w danej bibliotece - "Zosia samosia", metadane gromadzone w ramach "Kultura+" przydatne będą zapewne na podobnym poziomie jak przydatne są dziś metadane deskryptywne Dublin Core pochodzące z różnych bibliotek (np. atrybut source raz zawiera sygnatury własne, innym razem numer inwentarzowy, są też biblioteki wpisujące do tego atrybutu nazwę swojej biblioteki i pewnie to nie koniec wartości, które przypisuje się temu atrybutowi).
Cytat:
ciekawe też ile kosztują narzędzia do ich wytworzenia i weryfikacji

Mniej więcej tyle, co przeciętnie wyposażony Opel Vectra w salonie dealerskim :cry: I jest to o tyle zła informacja, że współpracowaliśmy z biblioteką, która otrzymała dotację - na cały proces digitalizacji czasopism - w kwocie mniejszej od ceny programu do ... metadanych jakie w tym procesie należało przygotować. Widać ktoś lubi nieświadomym bibliotekom "podnosić ciśnienie". Per saldo, w takich sytuacjach usługi zewnętrzne dla bibliotek są koniecznością. Ani zakup ani wytworzenie we własnym zakresie aplikacji nie zamortyzuje się przy digitalizacjach poniżej 2 mln stron. Po prostu, koszt digitalizacji strony wzrośnie zbyt znacząco.
Cytat:
Czy to nie jest tak biorąc udział w WPR+ jest się skazanym na usługi zewnętrzne przynajmniej w tym zakresie?

Znam bibliotekę, której informatycy wykonali metadane METS/MODS/PREMIS/MIX/ALTO dla BN i zostały one przyjęte. Ale dwóch bibliotek, to już nie znam. Zatem można przewidywać, że w znaczącej ilości procesów digitalizacyjnych, firmy zewnętrzne będą dla bibliotek "najtańszym źródłem" takich metadanych.
Cytat:
czy BN stosuje ww. standardy. Jezlei tak, to czy moglaby udostepnic w koncu wzor tego co stosuje

w 2011-2012 współpracując z dwoma bibliotekami realizującymi digitalizację w ramach "Kultura+" poprosiliśmy, by biblioteki te zwróciły się do BN o przykładowo wykonane pliki metadanych. Zgadzam się, że takie pliki byłyby całkiem fajną pomocą podczas próby samodzielnego wykonania metadanych METS, tylko, że do dziś biblioteki te żadnego przykładu nie otrzymały. Zatem chyba pozostaje szlak przetarty przez nas - trzeba pobrać 5-6 kilkusetstronicowych dokumentów w formacie pdf ze strony loc i ... "przegryźć" to we własnym zakresie. Ale warto. Siłę tych metadanych trudno opisać w kilku słowach.
Cytat:
Wyglądają one na złożone i na pewno są czasochłonne

To prawda. Oparte są o 6 standardów metadanych: METS, MIX, MODS, DCMI, PREMIS, ALTO. Dla prostego sposobu ich rozróżniania można posługiwać się 3 "odmianami" tych metadanych. Najprostszymi są metadane METS obiektów bez wykonanego OCR (wtedy standard ALTO nie jest stosowany). Przeciętnie złożonymi są metadane METS, w których OCR zapisano zgodnie ze standardem ALTO z precyzją tekstu pojedynczej strony obiektu. Najbardziej złożone są metadane METS, w których OCR zapisano zgodnie ze standardem ALTO z precyzją tekstu dla pojedynczego akapitu.
Na pewno warto je gromadzić (i to bez względu na to, czy digitalizacja realizowana jest w ramach programu "Kultura+" czy też innego). Do podjęcia takiej decyzji skłaniać może to, iż w Europie (poza Polską) trudno znaleźć biblioteki, w których nie wykonuje się metadanych METS.
_________________
"Wszystko jest trudne do czasu, gdy stanie się proste"
 
     
relis 


Wiek: 50
Dołączył: 13 Lut 2007
Posty: 790
Skąd: Biblioteka Śląska
Poziom: 25
HP: 29/1490
 2%
MP: 711/711
 100%
EXP: 24/73
 32%
Wysłany: 2013-06-14, 10:57   

Grzegorz B. napisał/a:

Wypada dodać, że plikami archiwalnymi w tym przypadku są zarówno pliki macierzyste w formacie TIFF jak i odpowiadające im pliki w formacie JPEG. Jest to o tyle istotne, że często realizowane digitalizacje (np. przez firmy zewnętrzne) prowadzone są zwyczajowo do wytworzenia plików macierzystych (TIFF) i plików prezentacyjnych (np. DjVu). Tym samym zdarza się, że o wymaganych przez BN plikach JPEG często się "zapomina".


Wg katalogu dobrych praktyk plikami archiwalnymi są pliki TIFF i żadne inne i one podlegają przekazaniu (przynajmniej wg katalogu). Może są jakieś zapisy w umowie albo gdzieś indziej o formatach prezentacyjnych - ale w takim razie gdzie?

Oto zapis z katalogu dobrych praktyk:
Cytat:
Wymagany jest zapis głównej kopii w formacie
archiwalnym (TIFF) za pomocą systemu na
odpowiednim medium przeznaczonym do plików
archiwalnych. Format powinien być bezstratny, obraz
zapisany w dużej rozdzielczości, którą otrzymano z urządzenia skanującego (według wskazań zawartych
w pkt. 4).
Plik należy uzupełnić metadanymi, zapisanymi w pliku
graficznym (np. w formacie Exif).
Kopie w formacie archiwalnym powinny zostać
przekazane do bezpiecznego repozytorium cyfrowego,
wskazanego przez Bibliotekę Narodową.


W regulaminie WPR+, dział VIII, pkt. 6 - http://www.nina.gov.pl/do...13.pdf?sfvrsn=6 :
Cytat:
... wnioskodawca zobowiązany jest do przekazania podmiotom wskazanym przez Operatora egzemplarza kopii wzorcowej zdigitalizowanych obiektów wraz z metadanymi ...


Pliki prezentacyjne winne być przekazane Operatorowi tylko wówczas gdy sam beneficjent nie ma możliwości opublikowania min. 75% "zdigitalizowanego materiału" (cokolwiek to znaczy).
_________________
Given enough eyeballs, all bugs are shallow.
ESR
It is not necessary to change; survival is not mandatory. ;-)
Edward Deming

http://relis-blog.blogspot.com
 
 
     
Grzegorz B. 
Grzesiek

Wiek: 54
Dołączył: 23 Lis 2007
Posty: 44
Skąd: Zabrze
Poziom: 5
HP: 0/81
 0%
MP: 38/38
 100%
EXP: 6/13
 46%
Wysłany: 2013-06-14, 12:07   

Cytat:
Może są jakieś zapisy w umowie albo gdzieś indziej o formatach prezentacyjnych - ale w takim razie gdzie?

Rzeczywiście, jest rozbieżność. Prawdopodobnie wymóg wykonania plików JPEG otrzymaliśmy ze strony bibliotek w innym/kolejnym dokumencie, choć dałbym sobie rękę obciąć, że był on właśnie w przywołanym pliku pdf. Może był w poprzedniej jego wersji, a obecnie jest jedynie informacja:
Cytat:
Cyfrowe odwzorowania obiektów w dalszej części tego dokumentu określane będą jako zawartość cyfrowa. Niniejszy dokument nie precyzuje szczegółowych wymagań co do formatu plików zawierających zawartość cyfrową a zatem dotyczy odwzorowań w postaci cyfrowej grafiki rastrowej, grafiki wektorowej, tekstów w różnych formatach i innych. Wymagania takie mogą być określone w innym dokumencie.

Konieczność dodatkowego wykonania plików JPG nie jest tu tak istotna. Istotnym jest to, że gdy metadane METS wykonane będą nie tylko dla plików TIFF (ale i dla oczekiwanych - w ślad za wymogiem określonym w "pewnym dokumencie" - plików JPG/PDF/DjVu i/lub plików ALTO xml), to w metadanych tych wystąpi również szczegółowa struktura fizyczna oraz logiczna wszystkich wykonanych plików (wszystkich typów), czyli relacji pomiędzy tymi plikami (najprostszej relacji, co jest plikiem pierwotnym, a co plikiem pochodnym nie wyłączając). A to dla opiekunów archiwizowanych plików istotne narzędzie.
Cytat:
gdy sam beneficjent nie ma możliwości opublikowania min. 75% "zdigitalizowanego materiału" (cokolwiek to znaczy).

Spotkaliśmy się z sytuacją, w której w ramach "Kultura+" Biblioteka winna była przekazać do BN - 80% zdigitalizowanych zbiorów jako pliki prezentacyjne JPEG, pliki TIFF i metadane METS (były to obiekty "public domain"), zaś pozostałe 20% stanowiły obiekty, których udostępnianie określone było umową z ich właścicielem i te do BN nie były przekazywane. Ale biblioteka możliwości publikowania posiada, więc to zastrzeżenie również dla mnie nie jest jasne.
_________________
"Wszystko jest trudne do czasu, gdy stanie się proste"
 
     
Wojtek 
Wojciech Kowalewski


Dołączył: 28 Lis 2007
Posty: 89
Skąd: WBP Kraków
Poziom: 8
HP: 0/159
 0%
MP: 76/76
 100%
EXP: 8/19
 42%
Wysłany: 2013-06-14, 12:16   

sefora napisał/a:
A mnie zastanawia, czy BN stosuje ww. standardy. Jezlei tak, to czy moglaby udostepnic w koncu wzor tego co stosuje.

AW


Agnieszka, dobre pytanie. Bo dla nas i nie tylko dla nas, to była droga przez mękę. Szczęśliwie, wspólnymi siłami i przy wsparciu Grzegorza, daliśmy radę...
_________________
http://mbc.malopolska.pl/
 
     
relis 


Wiek: 50
Dołączył: 13 Lut 2007
Posty: 790
Skąd: Biblioteka Śląska
Poziom: 25
HP: 29/1490
 2%
MP: 711/711
 100%
EXP: 24/73
 32%
Wysłany: 2013-06-14, 12:46   

Grzegorz B. napisał/a:

Cytat:
Cyfrowe odwzorowania obiektów w dalszej części tego dokumentu określane będą jako zawartość cyfrowa. Niniejszy dokument nie precyzuje szczegółowych wymagań co do formatu plików zawierających zawartość cyfrową a zatem dotyczy odwzorowań w postaci cyfrowej grafiki rastrowej, grafiki wektorowej, tekstów w różnych formatach i innych. Wymagania takie mogą być określone w innym dokumencie.

Grzegorz B. napisał/a:

Spotkaliśmy się z sytuacją, w której w ramach "Kultura+" Biblioteka winna była przekazać do BN - 80% zdigitalizowanych zbiorów jako pliki prezentacyjne JPEG, pliki TIFF i metadane METS (były to obiekty "public domain"), zaś pozostałe 20% stanowiły obiekty, których udostępnianie określone było umową z ich właścicielem i te do BN nie były przekazywane.


To jest bardzo dziwna sytuacja, że te wymogi, stanowiące istotne warunki wykonania projektu są tak niejasno wyrażone. Ciekawe też na jakiej podstawie biblioteka była winna coś przekazać, jeśli regulamin projektu tego nie wymaga?
Ta sytuacja rodzi ponadto ryzyko niedoszacowania wartości projektów.

Podobnie jest w równoległym do WPR+ programie: "PROGRAM MINISTRA KULTURY I DZIEDZICTWA NARODOWEGO
Dziedzictwo kulturowe – priorytet 6 – Ochrona i cyfryzacja dziedzictwa kulturowego" dla NGO, edukacji i wyznaniowych.

Cytat:
§23
1. Beneficjent zobowiązany jest do przekazania podmiotom wskazanym przez instytucję
zarządzającą egzemplarza kopii wzorcowej obiektów zdigitalizowanych w ramach
zadania wraz z metadanymi lub samych metadanych w przypadku niewytwarzania
cyfrowego obiektu przy użyciu nośników magnetycznych (tj. dyski twarde lub taśmy
magnetyczne).
2. Beneficjent zobowiązany jest do udostępnienia odpłatnie lub nieodpłatnie minimum
75% zasobu zdigitalizowanego w ramach zadania na swojej stronie internetowej z
zastrzeżeniem ust. 3.
3. W sytuacji gdy beneficjent nie ma możliwości udostępnienia, o którym mowa w ust. 2
zobowiązany jest do przekazania tego obowiązku na instytucję zarządzającą, lub
odpowiednie Centrum Kompetencji wskazane przez instytucję zarządzającą, realizujące
obowiązek udostępniania zdigitalizowanego przez beneficjenta materiału za
pośrednictwem swoich portali nieodpłatnie, a w wyjątkowych sytuacjach, wyłącznie na
wniosek beneficjenta, odpłatnie.


W tym programie też jest odniesienie do katalogów dobrych praktyk jak w WPR+.
Cytat:
2. Beneficjent jest zobowiązany do dostarczenia wraz z aktualizacją, o której mowa w
ust. 1 oświadczeń:
....
2) o stosowaniu się do standardów jako minimalnych wymagań zawartych
w katalogach dobrych praktyk i zaleceniach dotyczących poszczególnych typów
zbiorów, dostępnych na stronach internetowych ministerstwa i instytucji
zarządzającej.


No i pewnie beneficjent oświadcza, a potem niech się martwi.

Otóż słyszałem, że po pozytywnej ocenie MKiDN warunkuje podpisanie umowy uściśleniem listy obiektów do digitalizacji oraz wyłonieniem wykonawcy digitalizacji. Ale żeby go wyłonić, trzeba zapytać o wycenę pracy, ale wówczas trzeba wiedzieć dokładnie co zamawiamy. Obawiam się że większość zainteresowanych nie wie co powinna oszacować.
To jest jakaś chora sytuacja.
_________________
Given enough eyeballs, all bugs are shallow.
ESR
It is not necessary to change; survival is not mandatory. ;-)
Edward Deming

http://relis-blog.blogspot.com
 
 
     
jkp 
jkp

Dołączyła: 14 Lut 2007
Posty: 59
Poziom: 6
HP: 0/104
 0%
MP: 49/49
 100%
EXP: 8/14
 57%
Wysłany: 2013-06-14, 17:25   

relis napisał/a:


Otóż słyszałem, że po pozytywnej ocenie MKiDN warunkuje podpisanie umowy uściśleniem listy obiektów do digitalizacji oraz wyłonieniem wykonawcy digitalizacji. Ale żeby go wyłonić, trzeba zapytać o wycenę pracy, ale wówczas trzeba wiedzieć dokładnie co zamawiamy. Obawiam się że większość zainteresowanych nie wie co powinna oszacować.
To jest jakaś chora sytuacja.


Remi, nasza Fundacja umowę już podpisała - wymogu listy obiektów do digitalizacji oraz wyłonienia wykonawcy digitalizacji nam nie stawiono... Ale nie wiem, jak innym pozarządowym
_________________
Joanna Potega
 
     
sefora 

Dołączyła: 01 Paź 2007
Posty: 41
Poziom: 5
HP: 0/81
 0%
MP: 38/38
 100%
EXP: 3/13
 23%
Wysłany: 2013-06-16, 08:44   

A tak swoją drogą, czy BN weryfikuje "to co dostała"?

Albo z innej strony: "czy BNka nie przyjęła od kogoś tego co dostała i kazała poprawić?"

AW
_________________
A. Wróbel
 
     
sefora 

Dołączyła: 01 Paź 2007
Posty: 41
Poziom: 5
HP: 0/81
 0%
MP: 38/38
 100%
EXP: 3/13
 23%
Wysłany: 2013-06-16, 08:54   

Wojtek napisał/a:
Agnieszka, dobre pytanie. Bo dla nas i nie tylko dla nas, to była droga przez mękę. Szczęśliwie, wspólnymi siłami i przy wsparciu Grzegorza, daliśmy radę...


Wojciechu - pamiętam, bo Ktos mnie gnębił tymi metadanymi.
A czytając różne "teksty" ciśnienie mi rosło... ;)

AW
_________________
A. Wróbel
 
     
Grzegorz B. 
Grzesiek

Wiek: 54
Dołączył: 23 Lis 2007
Posty: 44
Skąd: Zabrze
Poziom: 5
HP: 0/81
 0%
MP: 38/38
 100%
EXP: 6/13
 46%
Wysłany: 2014-04-18, 20:33   

relis napisał/a:
To jest bardzo dziwna sytuacja, że te wymogi, stanowiące istotne warunki wykonania projektu są tak niejasno wyrażone. Ciekawe też na jakiej podstawie biblioteka była winna coś przekazać, jeśli regulamin projektu tego nie wymaga?
Ta sytuacja rodzi ponadto ryzyko niedoszacowania wartości projektów.

Otóż słyszałem, że po pozytywnej ocenie MKiDN warunkuje podpisanie umowy uściśleniem listy obiektów do digitalizacji oraz wyłonieniem wykonawcy digitalizacji. Ale żeby go wyłonić, trzeba zapytać o wycenę pracy, ale wówczas trzeba wiedzieć dokładnie co zamawiamy. Obawiam się że większość zainteresowanych nie wie co powinna oszacować.
To jest jakaś chora sytuacja.

Cóż, to prawda, przy tylu niewiadomych, możemy sytuację określić jako chora.
Przede wszystkim, w odniesieniu do sposobu przygotowania projektu digitalizacyjnego widzę dwa główne problemy. Pierwszy, to konieczność zastąpienia kosztorysowania czy też wyceny pracy spekulacją lub domniemaniem (z przyczyn, które wymienił Remigiusz). Oceny takiego stanu rzeczy lepiej nie podejmować. Akurat w odróżnieniu od bibliotek(arzy), mam na tyle komfortową sytuację, że rozwiązanie tego problemu nie dotyczy mnie bezpośrednio.
Drugi problem, jest cały czas nierozwiązany. Mam tu na myśli brak bardzo precyzyjnego określenia postaci, jaką musi/powinien charakteryzować się cyfrowy produkt digitalizacji.
M.in. wytyczne programu Kultura+ świadczą o tym, że czasy kiedy biblioteka otrzymała od wykonawcy usługi "garść" plików TIFF nazwanych tak lub inaczej w folderach, które posiadały - lub i nie - jakąkolwiek strukturę, odeszły - na całe szczęście - w niepamięć.
Skoro tak, to wydawałoby się, że naturalnym będzie pojawienie się informacji "jak to się robi". No i jak raz pojawił się upgrade dokumentów z roku 2011, które przytoczył na początku dyskusji Remigiusz. Dokumenty nazwy nie zmieniły : Warunki przekazywania obiektów cyfrowych do BN i pojawiły się w sieci w ubiegłym miesiącu. Niestety, nie są rewolucją, jeżeli chodzi o ilość potrzebnych/koniecznych informacji dla bibliotek, choć i owszem zawierają kilka ciekawych nowych informacji. Przykładowo podoba mi się określenie dla pliku macierzystego
Cytat:

3. Formatem plików, w którym BN przyjmuje obiekty jest TIFF w wersji 6 zawierający nieprzetworzony obraz rastrowy będący bezpośrednim wynikiem reprodukcji obiektów oryginalnych za pomocą urządzeń digitalizujących.

które to określenie doprecyzowano w punkcie C.11. Zwrot "TIFF ... zawierający nieprzetworzony obraz" informuje, że w takim pliku TIFF mogą też być zachowane inne - obok obrazu - informacje, przykładowo metadane wewnętrzne. Takie określenie "współgra" np. z informacją zawartą w zalecanym przez BN dokumencie Digitalizacja piśmiennictwa str 61:
Cytat:
Istnieje wiele koncepcji przechowywania metadanych obiektów cyfrowych – zakodowanych w plikach zawierających same obiekty, w osobnych plikach XML i wreszcie w bazach danych, a także z podziałem różnych typów metadanych między te sposoby.

I to już jest jakieś światełko w tunelu, czyli co uwzględnić przygotowując projekt digitalizacyjny, by przygotowane pliki oraz metadane zostały wykonane w taki sposób, że spełnią wymogi BN, a jednocześnie będą posiadać określoną funkcjonalność, czy też użyteczność dla samej biblioteki. Słusznie zauważył - w przytoczonym powyżej cytacie - p. Paradowski, że metadane zachowywane są w trzech postaciach, czyli baza danych (1), z której to wygenerować możemy metadane (2) zapisywane jako wewnętrzne (wprost do plików, np. plików TIFF) oraz metadane zewnętrzne (3) - w tym wypadku - zgodnie z wymogami METS, MODS, MIX, PREMIS, DC i ALTO zapisane jako tekstowe pliki (UTF-8) odpowiadające specyfikacji języka xml.
Ostatnio dyskutowałem z kilku bibliotekami nt. długoterminowo archiwizowanych plików macierzystych ("master files"). To, że konieczność takiej archiwizacji nie podlega żadnej dyskusji, jest oczywistym. Ale wiedza jaką posiadają biblioteki, z którymi rozmawiałem w kwestiach typu jaka jest kompletność zasobów zgromadzonych przez 5 czy 10 lat, czy nie występują dublety, ile jest braków, plików uszkodzonych, jak opisane są kolejne TBajty danych - niestety oceniana była praktycznie na poziomie zerowym. W rozwiązaniu takiego problemu pojawiały się dwie propozycje - albo nabyć system, który pomoże cały ten ogromny rozmiarem zasób biblioteki zewidencjonować, co jednak uzależnia bibliotekę od danej platformy systemowej jak i samego systemu archiwizacyjnego, albo zapisywać w plikach obiektów cyfrowych wewnętrzne metadane techniczne, administracyjne i co ważne, również deskryptywne. Oczywiście można wziąć pod uwagę obie propozycje naraz, ponieważ jedna drugiej "nie stoi na drodze". Zaletą metadanych wewnętrznych jest to, że zapisanie ich w plikach powoduje całkowitą niezależność od jakiegokolwiek systemu operacyjnego, archiwizacyjnego czy dowolnej aplikacji powstałej na zamówienie biblioteki. Tym samym podkreśli się długoterminowy charakter tak prowadzonej archiwizacji. Ponieważ takie metadane odpowiadają dosłownie 1:1 metadanym, które należy wykonać zgodnie ze standardami METS, MODS, MIX, itd., to łatwo zauważyć, że skoro powstaną, to dodatkowa operacja umieszczenia ich np. w plikach macierzystych podniesie koszt całego procesu w sposób niezauważalny, zysk zaś będzie - wg mnie - znaczący.
Wracając do "upgrade" BN-ki, podoba mi się jasne i proste stawianie wymogów:

Cytat:
5. Wszystkie dostarczone pliki zawartości cyfrowej obiektu muszą być wskazane w pliku METS obiektu (pozostała zawartość będzie traktowana jako niedostarczona).

Proste i jasne, bez żadnych warunków, rozwiązań alternatywnych. Ma być porządek i już. Ale są też wymogi, których zupełnie nie rozumiem. Przykładowo:

Cytat:
3. W każdym folderze obiektu musi być jeden i tylko jeden plik METS opisujący ten obiekt nazywany dalej plikiem METS obiektu.

Dlaczego plik METS - tekstowy plik .xml - umieszczać wraz plikami TIFF ? Nie wiem. Przecież ten sam dokument BN-ki posiada kolejny wymóg:
Cytat:
8. Jeśli przekazywana jest jednocześnie zawartość cyfrowa w kilku postaciach (np. pliki źródłowe TIFF, pochodne JPG, PDF, ALTO) to pliki każdej z postaci można umieścić w osobnym podfolderze folderu obiektu.

W kilku bibliotekach, dla których powstały metadane METS, ustalono, że plik METS zawsze musi być "poziom wyżej" niż folder z plikami TIFF, bo zabieg taki powoduje, że od razu wiadomo, gdzie umieszczono które pliki. Obrazowo można to zilustrować widokiem zawartości foldefa pojedynczego obiektu cyfrowego:


Takie umieszczenie pliku METS j/w, bardzo ułatwia realizację innego wymogu BN-ki informującego o tym, by w pliku METS (a dokładnie w sekcji files) stosować adresowanie względne. No ale cóż, pojawił się miesiąc temu "upgrade", może będzie i kolejny.
Niestety, BN w swoich "wytycznych przekazywania..." nadal odsyła do angielskojęzycznych opracowań standardów metadanych opracowanych przez loc.gov (czyli ok. 1200 stron technicznego j. angielskiego do "rozgryzienia"). Oczekiwałem, że pojawią się konkretne wymogi (lista atrybutów wymaganych) kierowane wprost do informatyków, podobnie jak zrealizowano to w specyfikacji SIWZ Książnicy Cieszyńskiej SIWZ do przetargu na digitalizację (np. załącznik B4), zresztą po części i tak opracowanej zgodnie z wymogami BN-ki.
Podsumowując, można powiedzieć, że dobrze się stało, że jakiś "upgrade" BN-ka opublikowała. Ale niestety, informacje w nim zawarte nie pozwolą rozwiązać jednoznacznie problemu, który zasygnalizował Remigiusz:
Cytat:
trzeba wiedzieć dokładnie co zamawiamy. Obawiam się że większość zainteresowanych nie wie co powinna oszacować.

W dyskusji "Kilka spraw do rozważenia" przytoczyłem link BN Luksemburga do załącznika D (nie był on ostatnim) do SIWZ na digitalizację. Posiada on 264 strony A4 i informuje o tym, jak należy wykonać cyfrową postać czasopisma. Z kolei oba przytoczone wyżej dokumenty "naszej BN" posiadają 10 stron łącznie i informują o tym, jak wykonać postać cyfrową wszystkich typów digitalizowanych w Polsce obiektów bibliotecznych. I tej rozbieżności ni jak pojąć nie potrafię.
_________________
"Wszystko jest trudne do czasu, gdy stanie się proste"
 
     
Wojtek 
Wojciech Kowalewski


Dołączył: 28 Lis 2007
Posty: 89
Skąd: WBP Kraków
Poziom: 8
HP: 0/159
 0%
MP: 76/76
 100%
EXP: 8/19
 42%
Wysłany: 2014-04-19, 12:20   

Grzegorz B. napisał/a:

Niestety, BN w swoich "wytycznych przekazywania..." nadal odsyła do angielskojęzycznych opracowań standardów metadanych opracowanych przez loc.gov (czyli ok. 1200 stron technicznego j. angielskiego do "rozgryzienia"). Oczekiwałem, że pojawią się konkretne wymogi (lista atrybutów wymaganych) kierowane wprost do informatyków, podobnie jak zrealizowano to w specyfikacji SIWZ Książnicy Cieszyńskiej


Sądzę, że dopóki tzw. "wytyczne przekazywania" nie będą podane w sposób jasny i zrozumiały, a opis szczegółowy przygotowania metadanych technicznych nie będzie podany w jęz. polskim, dopóty ta część projektów digit. nie będzie miała żadnego przełożenia w codziennej praktyce bibliotek cyfrowych.
_________________
http://mbc.malopolska.pl/
 
     
relis 


Wiek: 50
Dołączył: 13 Lut 2007
Posty: 790
Skąd: Biblioteka Śląska
Poziom: 25
HP: 29/1490
 2%
MP: 711/711
 100%
EXP: 24/73
 32%
Wysłany: 2014-04-19, 21:59   

Wojtek napisał/a:
Sądzę, że dopóki tzw. "wytyczne przekazywania" nie będą podane w sposób jasny i zrozumiały, a opis szczegółowy przygotowania metadanych technicznych nie będzie podany w jęz. polskim, dopóty ta część projektów digit. nie będzie miała żadnego przełożenia w codziennej praktyce bibliotek cyfrowych.


Jak już w innym wątku wspominaliśmy, tak rozbudowane metadane są sensowne w sytuacji pewnej architektury biblioteki cyfrowej. Być może BN posiada taką instalację, która je obsługuje. Albo i nie. Ciekawe w każdym razie jest to, do czego są tam one używane.

Sytuacja jest dziwna: postawione są jakieś wymogi, które nijak się mają do "codziennej" praktyki digitalizacyjnej instytucji robiących te projekty. Tzn. chyba nikt poza tymi projektami ich nie robi. Metadane podnoszą koszty przedsięwzięcia (i to o ok. 20%! na skanie). Nie znam instytucji, która byłaby sama w stanie takie metadane wytworzyć. Nie ma żadnego wsparcia (szkoleniowego, publikatorskiego)w zakresie ich wytwarzania ze strony BN, która ich wymaga. Specyfikacje są gigantyczne i ich lektura nie daje umiejętności. Gdzieś tam słyszałem, że są jakieś "edytory" do ich robienia, ktoś inny mówi, że oprogramowanie do nich kosztuje tyle co "średniej klasy samochód". Ta mglista ezoteryka trwa od lat.

No więc zostaje rynek i wykonawcy zewnętrzni. Ale jestem ciekaw, ilu wykonawców na rynku jest w stanie takie metadane wytworzyć. Może tylko jeden? ;)

PS. Nie zdradzę, tajemnicy, ale też nie mogę podać szczegółów, że jedna z instytucji robiących projekt do WPR otrzymała w połowie 2013 r. na zapytanie pisemną odpowiedź w tej sprawie od instytucji sterującej, zgodnie z którą beneficjenci programu
Cytat:
"mają prawo nie zaś obowiązek wykorzystywania szerszego zapisu metadanych proponowanego przez BN"
- przy czy przez szerszy rozumie się wszystko ponad Dublin Core lub MARC.
W dodatku jest tam ciekawa uwaga, że:
Cytat:
"szersze zestawy metadanych powstały na prośbę środowiska bibliotekarskiego. Nie stanowią one jednak wymogu, a jedynie propozycję i zachętę do gromadzenia bardziej szczegółowej informacji na temat cyfrowego obiektu bibliotecznego".


Czy ktoś coś z tego rozumie?
_________________
Given enough eyeballs, all bugs are shallow.
ESR
It is not necessary to change; survival is not mandatory. ;-)
Edward Deming

http://relis-blog.blogspot.com
 
 
     
Grzegorz B. 
Grzesiek

Wiek: 54
Dołączył: 23 Lis 2007
Posty: 44
Skąd: Zabrze
Poziom: 5
HP: 0/81
 0%
MP: 38/38
 100%
EXP: 6/13
 46%
Wysłany: 2014-05-07, 21:25   

relis napisał/a:
Jak już w innym wątku wspominaliśmy, tak rozbudowane metadane są sensowne w sytuacji pewnej architektury biblioteki cyfrowej. Być może BN posiada taką instalację, która je obsługuje. Albo i nie. Ciekawe w każdym razie jest to, do czego są tam one używane.

Prawdopodobnie łatwiej rozgryźć algorytmy enkrypcji w maszynach Enigmy niż dociec tego, do czego BN wykorzystuje przekazywane jej metadane METS. Jednak kierując się informacją zawartą w dokumencie Digitalizacja piśmiennictwa str 60 (pkt. 6.5.6) :
Cytat:
METS jest zaawansowanym standardem przeznaczonym głównie do przekazywania metadanych (również z obiektami), np. między instytucjami lub z instytucji do repozytorium długotrwałego przechowywania.

wnioskować mogę, że to "głównie do..." to cel BN-ki, który polega na tym, by drogą importu zawartości plików METS zbudować "wielką zbiorczą" bazę danych zawierającą wartości wszystkich przekazanych jej kategorii metadanych, które otrzymali ze strony bibliotek (oczywiście wraz z przekazanymi plikami obiektów cyfrowych). Pomijając fakt, iż taki cel wydaje się być koniecznością, zasygnalizowanie takiego wykorzystania metadanych METS przez autora - p. Paradowskiego - jest wg mnie, jak najbardziej na miejscu. Z kolei informację o współpracy danej biblioteki z zewnętrznym podmiotem oferującym długotrwałe przechowywanie, traktuję jako opcję zależną od decyzji danej biblioteki. Czy odgadłem prawidłowo intencje BN-ki, nie wiem. Czy istnieją jeszcze jakieś plany do innego ich wykorzystania w BN, również nic mi nie wiadomo.
Można natomiast odnieść się do tego, czy tak rozbudowane metadane są sensowne - jedynie (jak rozumiem opinię Remigiusza) - w sytuacji pewnej architektury biblioteki cyfrowej.
Rzeczywiście, jest tak, że posiadanie "pewnej architektury biblioteki cyfrowej" umożliwiłoby efektywne wykorzystanie tak bogatej informacji zawartych w metadanych METS niemal w dowolnym kierunku. To oczywiste, jednak nie oznacza to równocześnie tego, że brak takiej architektury na dzień dzisiejszy w danej BC, przekreśla jakąkolwiek ich użyteczność, czy też przydatność. Może kilka przykładów.

1. W prezentacji poświęconej masowej digitalizacji zbiorów bibliotecznych, przedstawiłem scenariusz digitalizacji realizowany w The National Archives (U.K.). Scenariusz opisany był w specyfikacji SIWZ do przetargu, który albo właśnie się kończy lub został już w TNA zakończony (dotyczył digitalizacji kilkunastu milionów stron). W skrócie, można powiedzieć, że TNA zażyczył sobie jako produkt cyfrowy komplet plików nazwany "Digital Surrogate" (średnia półka jakościowa) oraz "Digitised Record" (najwyższa pólka jakościowa). Pomijając kwestie techniczne związane z wykonaniem obiektów cyfrowych, zwrot "średnia półka jakościowa" należy rozumieć jako wymóg wykonania dla każdego obiektu cyfrowego metadanych METS z "standardową" ilością wartości atrybutów. Z kolei dla produktu "najwyższa pólka jakościowa" należało tak wykonać metadane METS, by zawierały one niemal wszystkie możliwe atrybuty każdej kategorii metadanych (strukturalne, deskryptywne, techniczne, administracyjne, konserwatorskie, logiczny OCR).

Powiększ
I co ciekawe, te obiekty biblioteczne, które należało zdigitalizować jako "Digitised Record", czyli z maksymalnie uszczegółowionymi metadanymi METS, po digitalizacji nie podlegały zwrotowi do magazynu. To, czy miały trafić na śmietnik, czy do kotłowni, SIWZ już nie określał, ale TNA poinformował, że cyfrowy produkt "Digitised Record" dzięki bogatemu udokumentowaniu go metadanymi (duży nacisk położono na metadane dotyczące proweniencji plików pochodnych względem plików pierwotnych), po zakończeniu i zweryfikowaniu procesu digitalizacji będzie pełnił "rolę oryginału", a postać cyfrowa będzie jedyną, z jaką można będzie zapoznawać się w TNA. Ponadto, TNA poinformował, że dzięki bardzo bogatym metadanym METS będzie mógł jednoznacznie wykazać, iż cyfrowa postać na pewno jest kompletna i zawiera całą treść jaką zawierał oryginał papierowy, z którego ona powstała. A teraz powróćmy do polskich bibliotek. Załóżmy, że kontrowersyjną rezygnację z przechowywania zdigitalizowanych oryginałów obiektów, zastąpimy wciąż upływającym czasem.

Powiększ
Załóżmy ponadto, że dyskutujemy o obiektach powstałych w okresie 1850-1900 (zatem głównie powstałych na kwaśnym papierze). Dni tych obiektów są policzone i wcześniej lub później należy liczyć się z tym, że po prostu się rozsypią. Destrukcja oryginałów powstałych na kwaśnym papierze jest tożsama z rezygnacją z przechowywania, którą podjęły TNA. Pozostaną jedynie cyfrowe kopie oryginałów obiektów, które istnieć przestały. Instytucje, które prowadziły digitalizację w analogiczny sposób jak TNA, bez względu na to, czy posiadają "pewną architekturę BC", czy też nie, będą mogły precyzyjnie określić jakość i kompletność swoich zasobów cyfrowych. Z kolei instytucje, które udokumentowały/opisały własne obiekty cyfrowe jedynie na podstawie danych z OPACu lub gdzie dostępny jest jedynie opis wyrażony atrybutami Dublin Core, nie będą w stanie - o posiadanych zasobach cyfrowych - niczego powiedzieć, bo i niby na jakiej podstawie mogłyby uzasadnić jakiekolwiek swoje stanowisko? Tym samym, chciałem wykazać, że brak pewnej architektury biblioteki cyfrowej nie musi być przyczynkiem przesądzającym o zaniechaniu gromadzenia metadanych innych niż metadane deskryptywne oraz, że już w bardzo nieodległej przyszłości ich posiadanie może okazać się dla danej biblioteki bezcenne. Prezentacja, z której przytoczyłem powyższe przeźrocza oraz artykuł dostępne są w BC e-bUW.

2. W poprzedniej wypowiedzi przytoczyłem informację p. Paradowskiego o trojakim sposobie przechowywania wykonanych metadanych. Oczywiście, zewnętrzne metadane METS w stosunku do wewnętrznych metadanych zapisywanych wprost w plikach obiektów cyfrowych (choć nie wg standardu METS, a wg XMP oraz EXIF) są bogatsze w informację. Nie oznacza to jednak, że wewnętrzne metadane to przysłowiowe "3 informacje na krzyż". Wprost przeciwnie. Są to metadane dużo bogatsze od deskryptywnych metadanych DC, które to są zaledwie ich podzbiorem. Kilka bibliotek zrealizowało już digitalizację (i to nie jedną) w taki sposób, że powstałe w trakcie digitalizacji metadane zostały zapisane zarówno jako zewnętrzne metadane METS, jak i wewnętrzne metadane (zwane czasem uniwersalnymi, ponieważ współtworzą je metadane kilku kategorii "naraz"). Dzięki metadanym wewnętrznym każdy plik cyfrowy (np. archiwizowany długoterminowo) jest w pełni udokumentowany. Wiadomo o nim dosłownie wszystko i nie ma takiej możliwości, by się zagubił lub nie była możliwa jego natychmiastowa identyfikacja i to w obrębie całego repozytorium cyfrowego danej instytucji. O takich małych zbiorach plikowych jak pliki pojedynczego obiektu czy pliki danego projektu digitalizacyjnego w ogóle nie musimy już dyskutować. Prowadziłem dziś rozmowę z jedną z bibliotek, która zaczęła rozważać wykonanie operacji polegającej na tym, by wszystkie zgromadzone w ciągu ładnych paru lat pliki macierzyste TIFF (w ilości opisanej ośmiu cyframi) wyposażyć w metadane wewnętrzne. Uzasadnieniem takiej potrzeby - poza zapewnieniem "pełnej kontroli" nad długoterminowo archiwizowanymi plikami - było spostrzeżenie praktycznie zbieżne z moją poprzednią wypowiedzią, a zatem, że tak udokumentowane pliki macierzyste są w pełni autonomiczne, nie są zależne od jakiegokolwiek systemu operacyjnego lub archiwizacyjnego, a dodatkowo nie wymagają posiadania żadnej architektury biblioteki cyfrowej, by z informacji jakie one zawierają można było skorzystać (oczywiście w skrajnym przypadku; w końcu każda biblioteka jakiś "soft" posiada).

3. Zgaduję, że z podobną Remigiuszowi ostrożnością (co zrozumiałe) oraz mnóstwem pytań, do przekonania się o konieczności wykonywania innych metadanych niż tylko deskryptywne, podchodziły biblioteki w innych krajach. Pomińmy to, że standardy metadanych METS/MIX/PREMIS/DCMES/MODS/ALTO lub TEI w bibliotekach amerykańskich, kanadyjskich, australijskich i na zachód od Szczecina to norma.
Jest sobie w Norwegii miejscowość Mo i Rana (do Koła Polarnego kamieniem rzucił). Sądziłem, że tam jedyną ciekawą atrakcją będą psie zaprzęgi. Tymczasem jest tam biblioteka, która od lat wykorzystuje metadane wg standardów podanych powyżej (zachowałem sobie rozsyłane próbki do postępowania przetargowego z roku 2011).
Przekonali się i jakoś sobie radzą. No, można powiedzieć, że Norwegia to bogaty kraj. Zatem zerknąłem do Narodowej Czeskiej. Tam też są te metadane.
W Polsce zadomawiają się bardzo powoli, Białorusi nie śledziłem, ale gdzie - poza tymi dwoma krajami - się nie rozejrzeć, tam metadane METS są zarówno wykonywane jak i wykorzystywane. Dlatego też przewiduję, że pojawią się narzędzia informatyczne przyjazne polskim bibliotekarzom. Skoro pod Kołem Polarnym chłopcy sobie poradzili i docenili jakość tych metadanych, to polskie biblioteki miałyby nie dać rady?
_________________
"Wszystko jest trudne do czasu, gdy stanie się proste"
 
     
relis 


Wiek: 50
Dołączył: 13 Lut 2007
Posty: 790
Skąd: Biblioteka Śląska
Poziom: 25
HP: 29/1490
 2%
MP: 711/711
 100%
EXP: 24/73
 32%
Wysłany: 2014-05-09, 13:34   

Grzegorz B. napisał/a:
Destrukcja oryginałów powstałych na kwaśnym papierze jest tożsama z rezygnacją z przechowywania, którą podjęły TNA. Pozostaną jedynie cyfrowe kopie oryginałów obiektów, które istnieć przestały. Instytucje, które prowadziły digitalizację w analogiczny sposób jak TNA, bez względu na to, czy posiadają "pewną architekturę BC", czy też nie, będą mogły precyzyjnie określić jakość i kompletność swoich zasobów cyfrowych. Z kolei instytucje, które udokumentowały/opisały własne obiekty cyfrowe jedynie na podstawie danych z OPACu lub gdzie dostępny jest jedynie opis wyrażony atrybutami Dublin Core, nie będą w stanie - o posiadanych zasobach cyfrowych - niczego powiedzieć, bo i niby na jakiej podstawie mogłyby uzasadnić jakiekolwiek swoje stanowisko?


;) - to że chcielibyśmy być piękni, mądrzy i bogaci - jest jasne. Jeśli zaś nie jesteśmy - nie oznacza to tym samym, że jesteśmy brzydcy, głupi i biedni. No i warto parę słów o zachowaniu długoterminowym, "gubieniu" plików etc. Nie wydaje mi się, by ta dramatyczna dychotomia w stylu "METS/MIX/ALTO, etc. - wiemy wszystko" vs. "MARC/DC - nie wiemy nic" była A) w drugiej części kompletna, a B) w całości zarysowana adekwatnie.

ad A): digitalizacja jaką robimy nie polega (w zakresie metadanych) wyłącznie na przygotowaniu metadanych deskryptywnych. Masy plików archiwalnych są porządkowane "autorskimi" sposobami, które są dobrze znane i całkiem zalgorytmizowane. Jasne, że to niewyszukane sposoby, ale jeśli są udokumentowane, łatwo będzie dokonać konwersji na coś lepszego. Jak przytoczono z podręcznika - istotną funkcją schematów metadanych jest potrzeba wymiany danych, po to by mogły być one jednoznacznie użytkowane w innych systemach. Obecnie w naszych realiach dokonuje się ona wyłącznie na potrzeby tego programu.

ad B):
Grzegorz B. napisał/a:
Dzięki metadanym wewnętrznym każdy plik cyfrowy (np. archiwizowany długoterminowo) jest w pełni udokumentowany. Wiadomo o nim dosłownie wszystko i nie ma takiej możliwości, by się zagubił lub nie była możliwa jego natychmiastowa identyfikacja i to w obrębie całego repozytorium cyfrowego danej instytucji.


Fakt, właściwość obiektów cyfrowych, pozwalająca na to by same się opisywały to coś świetnego, ale jak to w życiu, ma ona też wadę. Otóż metadane wewnętrzne giną wraz z plikiem. Dlatego potrzebna redundancja w postaci zewnętrznych. Co gorsza, najbardziej rozbudowane metadane nie gwarantują tego co tu kolega obiecuje - zachowania integralności zasobu i tego że pliki się nie "zgubią" albo nie ulegną zniszczeniu. Niektóre metadane pozwalają jedynie weryfikować tę integralność. Ochrona danych dokonuje się na innych poziomach. Metadane także są obiektami cyfrowymi i je także trzeba chronić i zachowywać długoterminowo.

Ile znacie firm wykonujących na przyzwoitym poziomie żądane metadane w kraju? I czy są jakieś ośrodki biblioteczne, digitalizujące, które same były w stanie te metadane wytworzyć (włącznie z BN)?
_________________
Given enough eyeballs, all bugs are shallow.
ESR
It is not necessary to change; survival is not mandatory. ;-)
Edward Deming

http://relis-blog.blogspot.com
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Biblioteka 2.0 : Forum społeczności czytelników i bibliotekarzy cyfrowych [Dokument elektroniczny] - Tryb dostępu http://forum.biblioteka20.pl
Korzystanie z portalu oznacza akceptację naszej polityki prywatności.
Strona wygenerowana w 0.12 sekundy. Zapytań do SQL: 8