Biblioteka 2.0 on Facebook
Biblioteka 2.0 Strona Główna

Biblioteka 2.0
Forum społeczności czytelników i bibliotekarzy cyfrowych

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Wdrożenie ATIZ
Autor Wiadomość
Tomasz Kalota 
Tomasz Kalota


Wiek: 46
Dołączył: 13 Lut 2007
Posty: 322
Skąd: Wrocław
Poziom: 16
HP: 0/556
 0%
MP: 265/265
 100%
EXP: 30/39
 76%
Wysłany: 2010-09-08, 11:13   

adrianos napisał/a:
(...) co do tego kto publicznie zaczął dyskusje sprawa jest jasna ( nie my ) i kropka, (...)

To można sprawdzić cofając się kilka wpisów wstecz i sorki, ale nie chce mi się już o tym dyskutować.

adrianos napisał/a:
(...) bezdyskusyjne jest też to że standardem współpracy jest telefon (mail lub inna forma bezpośrednia ) do partnera (...)

Zgadza się, tylko czemu nikt od Was nie zadzwonił oni nie napisał maila w sprawie uzgodnienia wykorzystania treści na własnej stronie. Ja również obsługuję kilka komercyjnych projektów i korzystam z treści publikowanych na stronach partnerów i w relacjach z moimi partnerami standardem jest, żeby konsultować za każdym razem kształt i kontekst treści którą chcę skomponować przy wykorzystaniu ich materiałów. To już nie chodzi nawet o sprawy prawne tylko o to aby nie zniekształcić kontekstu za który odpowiadają moi partnerzy biznesowi.

adrianos napisał/a:
(...) a nie publiczne go poniżanie. (...)

Święte słowa, tylko to jest zasada obowiązująca wszystkich a jeśli dokładnie przejrzeć całą tę dyskusję to publiczne poniżanie widać zwłaszcza w Pana postach.

adrianos napisał/a:
(...) Panie Tomku moje "bezsensowne" argumenty tak naprawdę sprowadza się do tego że Dlibra jest "dziwna" ... i proszę zauważyć ja starałem się nie oceniać czy to dobrze czy źle bo za mało znam ten rynek, tylko stwierdzam fakty

- dziwnie wyraża się o swoich klientach ( dla mnie jest to skandaliczne , Pan może to skomentować "upsss ośmielił się" ) od uwag o dystrybucji do uwag o rzekomej ich motywacji.
- ma dziwny model sprzedaży ( jednym się to może podobać, innym nie ... ja np. uważam że pośrednik powinien coś zarobić bo jakąś tam pracę zrobił i należy mu się zapłata )
- ma dziwną licencją na stronie ( tutaj nie jestem ekspertem ale sam prawnik który to tłumaczył ma sceptyczne zdanie )
- dziwna nazwa firmy ( to już ma najmniejsze znaczenie ...ale jak się czyta te super hiper komutery to śmiech bierze )
- jest Państwowa ...co też jest dziwne w branży softwarowej
- dziwnym jest też przekonanie że współpraca z firmami które chcą uczciwie zarobić na swojej pracy jest skazana na niepowodzenie
(...)

... bo dziwny jest ten świat ;-) i widać potrzebne są takie dziwolągi bo jak już wspomniałem wcześniej inne podmioty nie potrafiły zbudować tak olbrzymiej infrastruktury jaką zbudował PCSS, dzięki czemu polskie instytucje zyskały olbrzymi zastrzyk nowego potencjału i mogły zaistnieć na bardzo szeroką skalę w niewielki sposób obciążając podatnika. Jak wynika z tekstu który zasugerowałem do przejrzenia na temat Microsoftu, duże firmy informatyczne też zaczynają wydziwiać bo starają się zagospodarować przestrzeń strasznie dziwnych licencji CC. To że są problemy z CC w naszych realiach jest problemem naszych realiów a nie CC, ale normalność jest wartością do której trzeba dążyć, a niekoniecznie jest dana i tu wielki szacun dla PCSS, że zdecydował się na taki ruch, bo jest to krok w stronę normalności.

adrianos napisał/a:
(...) ale proszę postarać się zrozumieć moje argumenty. (...)

Proszę mi uwierzyć, że bardzo się staram.

adrianos napisał/a:
(...) ni z gruch ni z pietruchy zapytam ( bo tego dotyczy ten watek i prawdę mówiąc już mam dość gadania o tym samym ) co myśli Pan o rozwiązaniach z aparatami kołyską V które stosuje ATIZ i jak wychodzi to w porównaniu z innymi technologiami

No i od tego trzeba było zacząć. Generalnie ten pomysł bardzo mnie interesuje i widziałem już go kilka lat temu w Gratzu. Chętnie przyjrzę się bliżej Waszej ofercie, ale za jakiś czas bo teraz jestem zajęty kilkoma przedsięwzięciami, które muszę doprowadzić do końca.
_________________
Myśl więziona w księdze jest hańbą dla księgi.

Tomasz Kalota | Digitalizacja.pl | eBooki.com.pl
 
 
     
Znużony 
tym wszystkim

Dołączył: 20 Sty 2008
Posty: 5
Skąd: z sieci
Poziom: 1
HP: 0/18
 0%
MP: 8/8
 100%
EXP: 4/9
 44%
Wysłany: 2010-09-08, 14:22   

adrianos napisał/a:
choć proszę zauważyć że gdybyśmy tworzyli to Dlibra byłaby de facto nieuczciwą konkurencją !!!!


O - dlaczego? A DSpace czy EPrints również tworzone przez uczelnie i jeszcze tańsze niż dLibra też by były?
 
     
adrianos 

Dołączył: 02 Wrz 2010
Posty: 43
Poziom: 5
HP: 0/81
 0%
MP: 38/38
 100%
EXP: 5/13
 38%
Wysłany: 2010-09-08, 16:09   

odpowiadając Znużonemu, i wcielając się w rolę advocat diaboli ( nie mamy produktu więc konkurencją tak naprawdę nie jesteśmy, i to co będzie dalej to czyste dywagacje ) nie jest do końca prawdą że system tworzony przez uniwersytet jest tani ... prawdą jest to, że z naszych podatków ( jednych w wyższych na świecie) utrzymujemy takie instytucje. Firma prywatna by wyprodukować tego typu program musiała by ponieść koszty lekko szacując kilkuset tysięcy zł ... ktoś te pieniądze suma sumarum zapłacił. Można się zapytać ...dlaczego praktycznie w każdej dziedzinie gdzie są programy robią je prywatne firmy ( i o dziwo są one najczęściej dość tanie ), a akurat w segmencie DMS Biblotek Cyfrowych rządzą systemy ala Dlibra DSpace czy EPrint... ano dlatego że dają ceny dumpingowe i każdy z nas poprzez podatki do tego dopłaca. Jeśli dane na stronie producentów tych systemów są pełne mają oni raptem kilkadziesiąt wdrożeń rocznie ( a zatrudniają pewnie kilkanaście osób), jest proste że przy takich cenach nie mieli by szans utrzymać się na rynku i ich ceny są nienaturalnie niskie i w mojej ocenie znacznie poniżej kosztów produkcji i ewentualnego serwisu... ale to są tylko moje przypuszczania, więc mogę się mylić.

Czy to dobrze ? odpowiedź na to pytanie to bardziej sprawa światopoglądowa, Pewnie od strony pracownika budżetówki inaczej to wygląda, a inaczej wygląda gdy ktoś te podatki płaci .... ale to już tylko takie moje dywagacje.

Co do ATIZ ... jako ciekawostkę napiszę że znajoma, fanka serialu CSI , wypatrzyła tam ostatnio takie urządzenie ( ja nie oglądam ... więc potwierdzić nie mogę ). Jeśli chodzi o ofertę proszę pisać (kontakt na stronie www.elaboro.pl/atiz ) , bardzo zależy nam na wdrożeniach i ceny dajemy naprawdę niskie .... pod warunkiem ;-) (żartuje) możliwości późniejszego opisania i opublikowania wdrożenia szerszej publiczności ;) jako że instalację dlibry też już jako tako opanowaliśmy ... to w tym temacie też jesteśmy w stanie pomóc ... przy zakupie ATIZ wsparcie jest gratis ( choć Dlibrę kupić trzeba sobie samemu ;-) )

przy okazji ... spojrzałem na statystyki strony elaboro i zobaczyłem że czytelnicy forum w znacznej ilości ją odwiedzają ... i jeśli ktoś ma pytania ja naprawdę chętnie odpowiem na każde związane z ATIZ. (mail , skype lub gg są do dyspozycji )
 
 
     
relis 


Wiek: 51
Dołączył: 13 Lut 2007
Posty: 790
Skąd: Biblioteka Śląska
Poziom: 25
HP: 14/1490
 1%
MP: 711/711
 100%
EXP: 24/73
 32%
Wysłany: 2010-09-08, 16:55   

adrianos napisał/a:
przy okazji ... spojrzałem na statystyki strony elaboro i zobaczyłem że czytelnicy forum w znacznej ilości ją odwiedzają ... i jeśli ktoś ma pytania ja naprawdę chętnie odpowiem na każde związane z ATIZ. (mail , skype lub gg są do dyspozycji )


Jakie dokładnie źródła światła stosuje się przy fotografowaniu i jak są one umieszczone względem obiektywów i ramki dociskającej, tak by zapewnić równomierne oświetlenie? Czy są tam jakieś dyfuzory, filtry polaryzacyjne?
Może jakieś foto?
_________________
Given enough eyeballs, all bugs are shallow.
ESR
It is not necessary to change; survival is not mandatory. ;-)
Edward Deming

http://relis-blog.blogspot.com
 
 
     
adrianos 

Dołączył: 02 Wrz 2010
Posty: 43
Poziom: 5
HP: 0/81
 0%
MP: 38/38
 100%
EXP: 5/13
 38%
Wysłany: 2010-09-08, 18:51   

Jeśli chodzi o oświetlenie to jest jednolita dystrybucja LED'owego światła (widać jak to jest rozwiązane na ostatnim linku ) w jednym zakresie temperaturowym barwy, bez UV i IR ( bezpieczne dla starodruków ) co sprawia że skanowany obraz jest naprawdę dobrze i równomiernie oświetlony i nie ma w nim odblasków nawet na błyszczących materiałach.
W praktyce mogę powiedzieć że są to dwa dużej mocy ( świetlnej ) tak jakby halogeny (choć oczywiście źródłem światła są LEDY), grzeje się to dość umiarkowanie ( idzie wytrzymać nawet przy długiej pracy) , dyfuzorów nie ma, przy świetle LED'owym filtrów zdaje się że ich nie potrzeba.

jeśli chodzi o próbki skanów ( są nie nasze ) można zobaczyć je na stronie :

http://elaboro.pl/atiz%20porownanie

Opis pro:

http://elaboro.pl/bookdrivepro

Opis mini:

http://elaboro.pl/bookdrivemini

i nasza własna fotka pokazująca jak to wygląda na surowo

http://elaboro.pl/sites/d...s/IMG_0415.jpeg

jako nasz własny "patent" ;-) , mogę zdradzić że super zdał egzamin komputer typu all in one, z ekranem dotykowym o wielkości 21"
 
 
     
gj 

Dołączył: 20 Lis 2009
Posty: 7
Poziom: 1
HP: 0/18
 0%
MP: 8/8
 100%
EXP: 6/9
 66%
Wysłany: 2010-09-08, 21:09   

Kilka pytań "na szybko":
- o ile dobrze widzę, aparaty pracują ze standardowymi zoomami 18-55? czy lepszymi szkłami? O ile znam optykę Canona, to niższej klasy zoomy mają znaczące zniekształcenia nieliniowe, jeżeli pracują na całym kadrze.
- jaka jest rozdzielczość skanu i w jaki sposób zależy od formatu skanowanego dzieła?
- jaka jest żywotność migawek w aparatach ?
 
     
adrianos 

Dołączył: 02 Wrz 2010
Posty: 43
Poziom: 5
HP: 0/81
 0%
MP: 38/38
 100%
EXP: 5/13
 38%
Wysłany: 2010-09-08, 22:25   

dziś szybkie pytanie , dziś szybka odpowiedź ;-)

historia była taka, najpierw próbowaliśmy z rozwiązaniami Canona spoza EOS, ale generalnie nie wychodziło to dobrze, dopiero lustrzanki pozwoliły uzyskać dobrą jakość, generalnie przy 8mega pikseli jest naprawdę dobrze (dostępne są skany na naszej stronie).
Jeśli chodzi o obiektywy to kitowe 18-55 o dziwo zupełnie nieźle działało ( próbowaliśmy też z innymi stałą Canona 50, i Sigmą 24-70 ) ale ... 18-55 dawało radę (no i ta cena) i takie też zostało.

Co do kadrowania hmmm te lustrzanki nie pracują na całym kadrze ( one są małoobrazkowe) dopiero linia profesionalna MARK canona pracuje na całym kadrze ...ale to zupełnie inna bajka, jeśli zaś chodzi o zniekształcenia to w tych obiektywach największą wadą było winetowanie ...ale ono w skanach jest całkowicie niezauważalne ( od dawna bezbłędnie załatwiają to w locie drivery canona ).

Jeśli chodzi o żywotność aparatów ... proszę zauważyć że pracują one w dobrych warunkach (w porównaniu do np. wycieczek rodzinnych) bez wilgoci, bez kurzu itp itd i samo wyzwalanie też jest elektronicznie ( człowiek nie wciska przycisku ... ) co prawdopodobnie wydłuża znacznie ich działanie. Canon podaje je na minimum 150 000 ...na forach dyskusyjnych fotografików był kiedyś o tym wątek (piszę to z pamięci ) , i generalnie wnioski były dość optymistyczne że w zasadzie nikomu nie udało się podobno "zajeździć" lustrzanki. Poza tym koszt wymiany migawki nie jest jakoś astronomicznie wysoki, ja stawiam na to że szybciej się zestarzeje moralnie ....

Co ważne choć mamy niezłe ceny, to nie zmuszamy klienta aby kupował u nas aparaty ( jeśli kupi sobie na miejscu to ich serwis będzie także blisko ), zawsze też bez żadnych dodatkowych zabiegów może sobie sam zrobić upgrade na wyższy model aparatów.
Ostatnio zmieniony przez adrianos 2010-09-11, 17:54, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
relis 


Wiek: 51
Dołączył: 13 Lut 2007
Posty: 790
Skąd: Biblioteka Śląska
Poziom: 25
HP: 14/1490
 1%
MP: 711/711
 100%
EXP: 24/73
 32%
Wysłany: 2010-09-09, 00:04   

gj napisał/a:
Kilka pytań "na szybko":
- o ile dobrze widzę, aparaty pracują ze standardowymi zoomami 18-55? czy lepszymi szkłami? O ile znam optykę Canona, to niższej klasy zoomy mają znaczące zniekształcenia nieliniowe, jeżeli pracują na całym kadrze.
- jaka jest rozdzielczość skanu i w jaki sposób zależy od formatu skanowanego dzieła?


adrianos napisał/a:
dziś szybkie pytanie , dziś szybka odpowiedź ;-)

historia była taka, najpierw próbowaliśmy z rozwiązaniami Canona spoza EOS, ale generalnie nie wychodziło to dobrze, dopiero lustrzanki pozwoliły uzyskać dobrą jakość, generalnie przy 8mega pikseli jest naprawdę dobrze (dostępne są skany na naszej stronie).
Jeśli chodzi o obiektywy to kitowe 18-55 o dziwo zupełnie nieźle działało ( próbowaliśmy też z innymi stałą Canona 50, i tamronem 28-70 ) ale ... 18-55 dawało radę (no i ta cena) i takie też zostało.

Co do kadrowania hmmm te lustrzanki nie pracują na całym kadrze ( one są małoobrazkowe) dopiero linia profesionalna MARK canona pracuje na całym kadrze ...ale to zupełnie inna bajka, jeśli zaś chodzi o zniekształcenia to w tych obiektywach największą wadą było winetowanie ...ale ono w skanach jest całkowicie niezauważalne ( od dawna bezbłędnie załatwiają to w locie drivery canona ).


To poproszę o precyzyjniejszą odpowiedź na te pierwsze pytania - jaki to był aparacik?
Skanując czy fotografując do zbiorów BC przyjmuje się min. rozdzielczość skanu min. 300 dpi. Pytanie brzmi - w jaki sposób, kombinując rozdzielczość matrycy (jaka jest - szer. x wys.?), jej obszar efektywny, ogniskową obiektywu (ile?) ustawiacie odległość aparatu by zapewnić te 300 dpi przy 8 Mpix? Wiadomo, że można upchnąć jakoś szerszy kąt na mniejszej ogniskowej, lecz tu kłania się dystorsja.
Prawdę mówiąc pierwszy raz słyszę, by ktoś robił profesjonalną reprodukcję na KITowych zoomach. Czy może też je stroicie ręcznie każdy z osobna?

Przykład wyliczeń dla Nikona D60 o matrycy 23.6 x 15.8 mm i jej rozdzielczości 3872 x 2592 (czyli efektywnie ok. 10 Mpix). Dla formatu A4 (297 mm to jest 11,7 cala) na pełnej klatce da ok. 330 dpi.
Przekątna tej matrycy to ok. 27 mm, co odpowiada "standardowej" ogniskowej małego obrazka (24x36) = ok. 50 mm, której także się nie stosuje przy reprodukcji (lecz trochę dłuższą). Z tego można wyliczyć fizyczną odległość matrycy do oryginału, czyli pozycję aparatu. ;-)
Fajnie byłoby gdybyście podali zalecane matryce, ogniskowe, etc. dla tego szkieletu reprodukcyjnego. Deklarowanie, że da się "naprawdę dobrze" na 8 Mpix (ale w tedy jaki rozmiar oryginału na klatkę?), na zoomie, z dystorsjami załatwionymi softem w locie wydaje mi się nieco partyzanckim podejściem.

I pytanie uzupełniające do światełek. Czy mierzyliście kiedyś światło padające na oryginał i jego rozkład w kilku jego punktach? Czy są i jakie są różnice w natężeniu np. pomiędzy rogiem książki a punktem w środku na "dnie" kołyski? Jaką moc mają te światełka i jakie warunki ekspozycji wymuszają na aparacie?
_________________
Given enough eyeballs, all bugs are shallow.
ESR
It is not necessary to change; survival is not mandatory. ;-)
Edward Deming

http://relis-blog.blogspot.com
 
 
     
adrianos 

Dołączył: 02 Wrz 2010
Posty: 43
Poziom: 5
HP: 0/81
 0%
MP: 38/38
 100%
EXP: 5/13
 38%
Wysłany: 2010-09-09, 10:28   

Testowaliśmy kilka ( tak naprawdę już nie pamiętam jakie ... jakieś kompakty i hybrydy, każdy w firmie przyniósł co miał :-) ) i niezbyt to działało, skończyło się że wdrażaliśmy to lustrzankach 1000D i 350D (dlatego że tutaj była dobra cena) i kitowych obiektywach ... i działało to dobrze, ba jakość (tak na oko) była super, odwzorowanie szczegółów, kolorów, nie mówiąc o rewelacyjnej jakość w środkowej części gdzie strony się zaginają (w porównaniu z domowym skanerkiem ;-) ). Po zmianie obiektywów na lepsze ( i duuuużo droższe ) w praktyce nie przyniosło zmiany w czytelności książki (choć teoretycznie być może zmiana i nawet była ...ale z punktu widzenia klienta całkowicie nieistotna ) więc zostały kity 18-55. Jeśli chodzi o rozdzielczość aparatów to 8mpx daje bardzo czytelną i dobrą jakość która daje duży komfort czytania i z powodzeniem może być zastosowana do w czytania, lub nawet sprawdzania rysunków technicznych. ( to dość dobry kompromis między jakością, a rozmiarem książki ),dla informacji maksymalnie testowaliśmy na 15mpx (500d) ... i podczas czytania zeskanowanego pdf różnica była całkowicie niezauważalna ( ale przecież ekran ma 72 dpi więc co się dziwić ) .

Do skanowania książki aparaty ustawia (jeśli książki mają różne rozmiary) za każdym razem osobno strojenie optyki ręcznie (czyli AM i zdaje to dobrze egzamin) lub całkowicie z automatu (czasem jeździ bez powodu :-( ) trwa to chwilę (2-3 minuty) tutaj można ustawić odległość jak i parametry obiektywów ( za pierwszym razem to może wydawać się skomplikowane...ale po kilku razach, robi się to już bardzo szybko).

Pana rozważania na temat jakości winetowanie, dystorsji itp itd hmmm mają sens w plikach RAW i być może reprodukcjach. Tutaj skanowane są do książki (w jpg), a później są one jeszcze dość mocno kompresowane (pdf) ( by to w praktyce mogło w ogóle działać ), bo książka o rozmiarze kilku giga ... od strony praktycznej nie ma po prostu sensu, a w gotowej książce ...nijak nie byłem w stanie dopatrzyć się niczego z błędów optyki ( które pewnie są ...ale niezauważalne). Nie robiliśmy pomiarów światła ... ale było mocne, naprawdę mocne heheh zadziwiająco mocne (to ono na nas zrobiło największe wrażenie !!! ), proszę zauważyć że do LEDowych (praktycznie zimnych źródeł światła) zastosowali spore radiatory, co ciekawe ATIZ ma "patent" że w jego rozwiązaniu nie powstają odblaski.

Generalnie wniosek jest taki że nasi klienci są BARDZO zadowoleni z jakości sprzętu ( w ZPSB działa już 9 miesięcy), choć my wybraliśmy i tak najtańsze rozwiązania, ale jeśli komuś zależy na lepszej jakości to Canon oferuje co najmniej kilka rozwiązań o klasę wyższych ( łącznie z pełną klatką ) do wyboru do koloru ( czyli wg budżetu ).

Teoretyzując jeszcze co do metodologi dpi ( ilość pixeli na cal) tutaj też są różne szkoły, gdyż w rozwiązaniach aparatowych stosuje się matrycę "plaster miodu", a w skanerach klasycznych jest cegiełka, lub krata ... a oko ludzkie obrazy z "plastera miodu" odbiera zdecydowanie lepiej i często przy tej samej teoretycznie rozdzielczości, obraz wygląda dużo lepiej i odwzorowania są optycznie ładniejsze, to też mieć też duże znaczenie ( tak tylko teoretyzuje ... jeśli się mylę proszę o sprostowanie )
 
 
     
relis 


Wiek: 51
Dołączył: 13 Lut 2007
Posty: 790
Skąd: Biblioteka Śląska
Poziom: 25
HP: 14/1490
 1%
MP: 711/711
 100%
EXP: 24/73
 32%
Wysłany: 2010-09-09, 11:31   

Panie Adrianie, dzięki za szersze zaprezentowanie Waszego podejścia do tematu. Wydaje mi się, że w kwestii digitalizacji, jak ją uprawiamy w BC, jesteśmy nieco dalej. Szczególnie pod względem oczekiwanych standardów i pewnej kultury technicznej przygotowania i utrzymywania zasobu - zarówno archiwalnego, jak i przeznaczonego do prezentacji. Trudno tu przykładać miarę zadowolenia oka klienta. Chociaż tak w ogóle podejście a'la MacGywer jest mi bardzo bliskie ;-) .

Samo urządzenie jest ciekawe i zapewne takie zestawy z lepiej i stabilniej dobranymi aparatami i szkłami niebawem wyrzucą z rynku masowej digitalizacji skanery planetarne. Natomiast ważną rzeczą jest tu automatyzacja składania skanów z dwóch źródeł, wsadowa zmiana nazw, czy ich obróbka (np. przycinanie). Czy można tę aplikację kupić niezależnie od zestawu?
Czy jednoczesne odpalanie migawek w aparatach oparte jest na rozwiązaniu Canona, czy też jest to jakiś patent ATIZ?

PS. Dla ścisłości - bazowa, masowa digitalizacja opiera się na reprodukcji dokumentów, a nie ich fotografowaniu.
_________________
Given enough eyeballs, all bugs are shallow.
ESR
It is not necessary to change; survival is not mandatory. ;-)
Edward Deming

http://relis-blog.blogspot.com
 
 
     
Wojtek 
Wojciech Kowalewski


Dołączył: 28 Lis 2007
Posty: 89
Skąd: WBP Kraków
Poziom: 8
HP: 0/159
 0%
MP: 76/76
 100%
EXP: 8/19
 42%
Wysłany: 2010-09-09, 13:05   

adrianos napisał/a:
Testowaliśmy kilka ( tak naprawdę już nie pamiętam jakie ... jakieś kompakty i hybrydy, każdy w firmie przyniósł co miał :-) ) i niezbyt to działało, skończyło się że wdrażaliśmy to lustrzankach 1000D i 350D (dlatego że tutaj była dobra cena) i kitowych obiektywach ... i działało to dobrze, ba jakość (tak na oko) była super, odwzorowanie szczegółów, kolorów, nie mówiąc o rewelacyjnej jakość w środkowej części gdzie strony się zaginają (w porównaniu z domowym skanerkiem ;-) ). Po zmianie obiektywów na lepsze ( i duuuużo droższe ) w praktyce nie przyniosło zmiany w czytelności książki (choć teoretycznie być może zmiana i nawet była ...ale z punktu widzenia klienta całkowicie nieistotna ) więc zostały kity 18-55.


Z mojego punktu widzenia, urządzenie może mieć alternatywne zastosowanie (przy niemasowej) digitalizacji zbiorów pod kilkoma jednak warunkami. Kiedyś z grafikiem stworzyliśmy coś na wzór kolumny reprodukcyjnej z ruchomą głowicą i na sztorc nadzianą lustrzanką. Jakość fotografowanych obiektów była ciekawa (zwłaszcza przy fotografowaniu silva rerum Ambrożego Grabowskiego, zob. http://mbc.malopolska.pl/publication/2417 ). Były to jednak czasy przedindustrialnej "dYgitalizacji" i używaliśmy naonczas powiększalnika "Krokus" z 1973, który po liftingu brzeszczotem do metalu i w połączeniu z odbitym światłem z halogenów OBI dawał "nową jakość", a dodatkowo palące wypieki na policzkach.

Z naszych testów wynikało jednak, że lustrzanki Canona są dobre, ale:
1. konieczne jest zastosowanie zasilacza sieciowego do body lub zakręcenie gripu,
2. żywotność migawki w niższych klasach Canonach (400D, 450D, 500D, 1000D, ... ) może być (niebawem) sporym problemem,
3. oferowany pomiar światła przy tak zastosowanym oświetleniu stałym jest niewystarczający.

- dlatego rozwiązaniem była wyższa klasa sprzętu (40D, 50D, ...).

KITowe obiektywy Canona sprawdziły się w zakresie ogniskowych do 35 mm dosyć przyzwoicie (wyżej jednak odczuwalne mydło i spore winietowanie). Zdjęcia trzeba było też dodatkowo wyostrzać i trochę obrobić.

Rozwiązaniem miały być więc ob. stałoogniskowe, np. niedrogi 50mm f.1.8, ale szkło przy niepełnoklatkowym mnożniku (dla cropa) daje w rezultacie 80 mm, więc trzeba stawiać namiot campingowy oraz spawać wysięgnik :mrgreen: Poza tym obiektyw mocno plastikowy i przy przewracaniu stronic zasysa pod pierścień cały ekosystem biblioteczny...

A zatem rozwiązaniem mogą być "dobre" szkła z serii L, najlepiej "stałki" lub jasne zoomy.

Proponowałbym więc przeprowadzenie testów przy następujących rozwiązaniach:

I. optymalne:

Canon 40D, 50D lub wyższy + Tamron 17-50 f.2.8 lub Canon 17-40 L

II. doskonałe:
Canon 5D lub 7D + Canon EF 24 f/1.4 L lub Canon 17-55 /2,8 lub Sigma 24-70 mm f2.8
(oczywiście koszty wzrastają kilkakrotnie, zyskujemy natomiast większą trwałość i lepszą jakość - mniej czasu na cyfrowe zabiegi w CS).

+ zasilacz sieciowy + filtry UV. "Wszystkomające" kompakty odpadają z przyczyn oczywistych...

PS. Światło z ekranu monitora pada na fotografowany materiał, a zatem światło LEDowe może się mieszać z odbitym światłem od V-szyby. Czy nie powoduje to zniekształceń?

Zauważyłem zainteresowanie tym produktem, więc może warto byłoby przygotować jakiś filmik poglądowy.
_________________
http://mbc.malopolska.pl/
 
     
adrianos 

Dołączył: 02 Wrz 2010
Posty: 43
Poziom: 5
HP: 0/81
 0%
MP: 38/38
 100%
EXP: 5/13
 38%
Wysłany: 2010-09-09, 16:12   

Panie relis proszę rozwinąć w czym jesteście dalej, lub co jest nie tak z naszymi rozwiązaniami ... chętnie się czegoś dowiem, bo nie ukrywam że dopiero startujemy w tym temacie, i takie informację są cenne. ( a że ambitne z nas bestie ... to będziemy ciągnąć jakość naszych usług w górę ile się da )

Jeśli chodzi o zastosowane aparaty pomimo że my zastosowaliśmy najtańsze rozwiązanie, to efekty były bardzo dobre, choć oczywistym jest że im lepsza optyka tym lepiej będzie działać ( i ja zachęcam do lepszych "szkieł" też, ale budżet to budżet )
Ala jak potwierdził Pan. Wojciech Kowalewski kitowe 18-55 przy ogniskowej około 35 działa o dziwo naprawdę dobrze ( wbrew obiegowej opinii że kit to totalne beznadzieja, a może mieliśmy szczęście ... hmmm w każdym razie działa dobrze ) pewnie że można zastosować szkła z linii L ( ale my próbowaliśmy z niezłą sigmą 27-70 DG EX... i ja osobiście nie widziałem różnicy, a ślepy nie jestem ) jeśli ktoś ma manierę wydawać dużo, to może ... tylko po co jeśli przy stabilnym stelażu ( ważącym dość dużo ) dobrym oświetleniu, i kit daje radę. Jednak jeśli by Pan zamawiał ... możemy sprzedać i MARK II ze szkłami L ( namawiać do kita nie będę ;-) ).

Odpalanie migawek to mieszanka canonosko-Atizowa ( canon daje biblioteki i drivery ..a Atiz to wyzwala ) działa nieźle, tym bardziej że można podłączyć fizycznie dwa niezależne komputery które znacznie przyśpieszą cały proces.

Cały mechanizm Atiza jest pod takim jak by namiotem ( proszę spojrzeć na stronę Atiza są też tam filmy) i odblasków nie ma wcale. Jeśli chodzi o migawki, to koszt wymiany w autoryzowanym punkcie to kilkaset zł i jak zdradził mi jeden z serwisantów ... dają bardzo podobne w każdej klasie aparatów ( producent jest podobno jeden i ten sam dla Nikonów Canonów pentaxów i innych ;-) ) więc nie do końca jest tak że droższe znaczy trwalsze. więc tym bym się tym jakoś bardzo nie stresował.
Choć pasjonuję się fotografią od lat, nie uważam się jednak za eksperta w tych tematach ...więc też z chęcią się dowiem czegoś od forumowiczów, z tym krokusem to słyszałem że ludzie eksperymentowali i mieli całkiem niezłe efekty, jednak Atiz daje plus tego super soft który to wszystko ogarnia, odpowiadając na pytanie o ewentualną sprzedaż samego oprogramowania, to patrząc na ceny wychodzi na to że stelaż jest tylko ( dość tanim ) dodatkiem do oprogramowania ... więc w zasadzie w mojej opinii zakup samego softu nie ma praktycznie sensu.
 
 
     
Znużony 
tym wszystkim

Dołączył: 20 Sty 2008
Posty: 5
Skąd: z sieci
Poziom: 1
HP: 0/18
 0%
MP: 8/8
 100%
EXP: 4/9
 44%
Wysłany: 2010-09-09, 19:59   

adrianos napisał/a:
odpowiadając Znużonemu, i wcielając się w rolę advocat diaboli ( nie mamy produktu więc konkurencją tak naprawdę nie jesteśmy, i to co będzie dalej to czyste dywagacje ) nie jest do końca prawdą że system tworzony przez uniwersytet jest tani ... prawdą jest to, że z naszych podatków ( jednych w wyższych na świecie) utrzymujemy takie instytucje. Firma prywatna by wyprodukować tego typu program musiała by ponieść koszty lekko szacując kilkuset tysięcy zł ... ktoś te pieniądze suma sumarum zapłacił. Można się zapytać ...dlaczego praktycznie w każdej dziedzinie gdzie są programy robią je prywatne firmy ( i o dziwo są one najczęściej dość tanie ), a akurat w segmencie DMS Biblotek Cyfrowych rządzą systemy ala Dlibra DSpace czy EPrint... ano dlatego że dają ceny dumpingowe i każdy z nas poprzez podatki do tego dopłaca. Jeśli dane na stronie producentów tych systemów są pełne mają oni raptem kilkadziesiąt wdrożeń rocznie ( a zatrudniają pewnie kilkanaście osób), jest proste że przy takich cenach nie mieli by szans utrzymać się na rynku i ich ceny są nienaturalnie niskie i w mojej ocenie znacznie poniżej kosztów produkcji i ewentualnego serwisu... ale to są tylko moje przypuszczania, więc mogę się mylić.


Myli sie Pan, ale to nie moj problem zeby Pana z bledu wyprowadzac. Zreszta czytajac wczesniejsze posty, wydaje mi sie ze Pan sie nie chce dac z blednego myslenia wyprowadzic i woli Pan trwac w radosnym kapitalizmie wczesnych lat 90tych poprzedniego stulecia. Powodzenia.

Powiem tylko, ze jako podatnik bardzo sie ciesze ze z moich podatkow powstaje tez czasem cos przydatnego jak soft open-source, ktory moge sciagnac za darmo z sieci. Zreszta Pan jako programista tez sie pewnie z tego cieszy. Wiele firm z open-source korzysta. I tak samo moze Pan zrobic z bibliotekami cyfrowymi zamiast plesc bzdury i snuc teorie spiskowe o nieuczciwej konkurencji ze strony uczelni.
 
     
adrianos 

Dołączył: 02 Wrz 2010
Posty: 43
Poziom: 5
HP: 0/81
 0%
MP: 38/38
 100%
EXP: 5/13
 38%
Wysłany: 2010-09-09, 21:55   

Panie Zużony

1) ani razu nie krytykowałem opensource, sam zresztą korzystam z linuxa i popieram ten ruch, co więcej dyskusja nawet tego tematu nie tknęła bo Dlibra nie jest opensource ...a wręcz przeciwnie jest całkowicie zamknięta i odpłatna ( nie wiem jak inne rozwiązania )
2) co mają podatki z open source ... pozostaje dla mnie zagadką, opensource tworzą zarówno korporacje, osoby prywatne, uniwersytety i małe firmy ( nijak ma się to do podatków ) proszę sobie poczytać zanim zacznie Pan dyskutować.
3) nie napisał Pan w czym to ja się niby mylę, ale zacytował Pan fragment dotyczący kosztów produkcji, i cen sprzedaży, jeśli się mylę to proszę konkretnie ... chętnie się czegoś nauczę.

z jednym mogę się zgodzić, blisko mi do światopoglądu Miltona Friedmana, czy Adama Smith'a, ale zdaje się że w tym temacie jesteśmy mocno odlegli ... i być może też dlatego kompletnie nie rozumie Pan istoty wolnego oprogramowania, istota jego wolności bynajmniej nie polega na tym że może sobie Pan je "sciagnac za darmo z sieci", taki rodzaj oprogramowani nazywa się freeware ... nie chcę wdawać się w szczegóły proszę sobie resztę doczytać.
Ostatnio zmieniony przez adrianos 2010-09-27, 13:21, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
jsbien 
jsbien

Dołączył: 13 Sie 2008
Posty: 35
Poziom: 4
HP: 0/61
 0%
MP: 29/29
 100%
EXP: 8/11
 72%
Wysłany: 2010-09-10, 07:54   podatki

Znużony napisał/a:
adrianos napisał/a:
a akurat w segmencie DMS Biblotek Cyfrowych rządzą systemy ala Dlibra DSpace czy EPrint... ano dlatego że dają ceny dumpingowe i każdy z nas poprzez podatki do tego dopłaca.


Myli sie Pan, ale to nie moj problem zeby Pana z bledu wyprowadzac. Zreszta czytajac wczesniejsze posty, wydaje mi sie ze Pan sie nie chce dac z blednego myslenia wyprowadzic i woli Pan trwac w radosnym kapitalizmie wczesnych lat 90tych poprzedniego stulecia. Powodzenia.
.


Koncepcje adrianosa prędzej czy później zweryfikuje "niewidzialna ręka rynku" ... Chciałbym tylko zwrócić uwagę, że adrianos najwyraźniej płaci podatki również w USA (dofinansowuje przecież DSpace) i w Wielkiej Brytanii (EPrints).

JSB

P.S. Nadal nie wiem - jest czy nie jest oficjalnym dealerem ATIZa?
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Biblioteka 2.0 : Forum społeczności czytelników i bibliotekarzy cyfrowych [Dokument elektroniczny] - Tryb dostępu http://forum.biblioteka20.pl
Korzystanie z portalu oznacza akceptację naszej polityki prywatności.
Strona wygenerowana w 0.1 sekundy. Zapytań do SQL: 8