Biblioteka 2.0 on Facebook
Biblioteka 2.0 Strona Główna

Biblioteka 2.0
Forum społeczności czytelników i bibliotekarzy cyfrowych

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Warsztaty nt. opracowania zasobów BC
Autor Wiadomość
WBC_UAM 

Dołączyła: 07 Lis 2008
Posty: 12
Skąd: Poznań
Poziom: 2
HP: 0/30
 0%
MP: 14/14
 100%
EXP: 2/8
 25%
Wysłany: 2009-05-27, 13:24   Specyfikacja Europeana Semantic Elements

Szanowni Państwo,
proszę zainteresowanych o zapoznanie się ze Specyfikacją Europeana Semantic Elements.
Na wrześniowych warsztatach powinniśmy przedyskutować naszą interpretację tego formatu.
_________________
Anna Rucińska-Nagórny
Biblioteka Uniwersytecka w Poznaniu
 
     
jkp 
jkp

Dołączyła: 14 Lut 2007
Posty: 59
Poziom: 6
HP: 0/104
 0%
MP: 49/49
 100%
EXP: 8/14
 57%
Wysłany: 2009-05-27, 14:13   

Dzien dobry,
ponieważ w BN / cBN troche juz z zagadnieniem metadanych dla Europeany się mierzyliśmy - nie ma problemu w podzieleniu się naszymi doświadczeniami - jesli ktoś z Państwa bedzie miał przy zapoznawaniu się ze specyfikacją jakieś pytania - postaram się, w miarę moich możliwości i stanu wiedzy, odpowiedzieć - mailowo - j.potega@bn.org.pl, telefonicznie - 22 6082951
z pozdrowieniami :-)
J.Potega
cBN Polona
_________________
Joanna Potega
 
     
mwerla 
Marcin Werla


Wiek: 41
Dołączył: 13 Lut 2007
Posty: 251
Skąd: Poznań, PCSS
Poziom: 14
HP: 0/426
 0%
MP: 203/203
 100%
EXP: 27/33
 81%
Wysłany: 2009-05-27, 15:40   Wkład ZBC PCSS

Chciałem dodać jeszcze kilka informacji odnośnie Europeany. Obecna wersja, której premiera miała miejsce pod koniec zeszłego roku, to prototyp oparty na wersji Europeana Semantic Elements (ESE) 2.x. Dane dostępne w prototypie nie są obecnie aktualizowane ani rozszerzane o nowe obiekty, a ich wprowadzenie wiązało się z manualnym opracowaniem mapowań danych z poszczególnych bibliotek cyfrowych.

Następna duża aktualizacja oprogramowania Europeany będzie związana z wdrożeniem wersji 'Rhine' latem 2010. Wg obecnych ustaleń wtedy też do Europeany przyłączone zostanie FBC. Od tego momentu dane w Europeanie będą aktualizowane już automatycznie, tak więc przesyłanie metadanych powinno być w pełni zautomatyzowane. Więcej na ten temat powiem wkrótce na warsztatach ENRICH/EuropeanaLocal.

Aktualna wersja ESE to wersja 3.1. Jest ona uznana za wersję stabilną i oficjalnie rekomendowana do wykorzystania w projektach powiązanych z Europeaną. W tej wersji ESE mamy:
- 15 atrybutów DC
- 21 kwalifikatorów DC
- 1 DC term (provenance)
- 11 atrybutów specyficznych dla Europeany

Na szczęście wszystkie te pola nie są obowiązkowe :-) a wartości 11 pól specyficznych dla Europeany powinnismy być w stanie wygenerować automatycznie na podstawie danych zgromadzonych w FBC. W załączniku do tego wpisu podsumowanie testu automatycznego wygenerowania wartości dla atrybutu europeana:year dla 98.23% obiektów w FBC (jeszcze bez PBI).

Dobrze by było w ramach warsztatów przeanalizować kwalifikatory sugerowane przez Europeanę i zastanowić się, które z nich warto wprowadzić na stałe do polskich BC. Wkrótce ma być udostępniona publicznie pierwsza oficjalna wersja wytycznych Europeany odnośnie wykorzystania poszczególnych atrybutów ESE. Po lekturze wersji nieoficjalnej mogę stwierdzić, że sporo z tych wytycznych może być przydatnych albo chociaż interesujących. Postaramy się przygotować wyciąg najistotniejszych informacji z tych wytycznych, tak abyście mieli Państwo szansę zapoznać się z nimi jeszcze przed warsztatami.

Poza tym dla każdego z atrybutów DC przygotujemy krótką analizę jego obecnego wykorzystania na podstawie danych, jakie mamy zgromadzone w FBC.

fbc-lata-98proc.PNG
FBC - DC Date -> europeana:year
Plik ściągnięto 898 raz(y) 27.05 KB

_________________
Marcin Werla
Zespół Bibliotek Cyfrowych PCSS
 
 
     
jkp 
jkp

Dołączyła: 14 Lut 2007
Posty: 59
Poziom: 6
HP: 0/104
 0%
MP: 49/49
 100%
EXP: 8/14
 57%
Wysłany: 2009-05-27, 19:02   

Witam ponownie,
Marcinie:), mam pytanie, napisałeś, że do 11 specyficznych pól będziecie w stanie wygenerować automatycznie dane (faktycznie specyfikacja nie czyni obowiązkowymi pól DC powszechnie stosowanych w BC, a większości tylko je rekomenduje, to niektóre z nich są niezbędne do wygenerowania danych dla pól specyficznych) zastanawiam się nad polem TYPE (tym "specyficznym"), które faktycznie było mapowane manualnie - czy dane będą generowane (mapowane) automatycznie z pole DC Type? Co w takim bądź razie z mnogością, niejednoznacznością i niespójnością wielu wartości tego atrybutu w BC? (mam na myśli ogromną różnorodność klasyfikacyjną stosowaną w tym atrybucie). Nie wiem, czy jest to temat do rozważań na warsztatach czy tez macie już ten problem (o ile jest to jakiś problem) przepracowany?
Strasznie żałuje, że nie dane mi będzie być na warsztatach czerwcowych (chyba, że coś się nagle radykalnie zmieni w moim kalendarzu;-))
Z serdecznymi pozdrowieniami
J.Potega
cBN Polona
_________________
Joanna Potega
 
     
Tomasz Kalota 
Tomasz Kalota


Wiek: 49
Dołączył: 13 Lut 2007
Posty: 322
Skąd: Wrocław
Poziom: 16
HP: 0/556
 0%
MP: 265/265
 100%
EXP: 30/39
 76%
Wysłany: 2009-05-27, 20:35   

jkp napisał/a:
(...)
Strasznie żałuje, że nie dane mi będzie być na warsztatach czerwcowych (chyba, że coś się nagle radykalnie zmieni w moim kalendarzu;-))
(...)

Szkoda :-( . Czerwcowe warsztaty mogą być dobrym wstępem do wrześniowych rozważań, mam więc nadzieję, że te radykalne zmiany w Twoim kalendarzu wypalą ;-) .
_________________
Myśl więziona w księdze jest hańbą dla księgi.

Tomasz Kalota | Digitalizacja.pl | eBooki.com.pl
 
 
     
mwerla 
Marcin Werla


Wiek: 41
Dołączył: 13 Lut 2007
Posty: 251
Skąd: Poznań, PCSS
Poziom: 14
HP: 0/426
 0%
MP: 203/203
 100%
EXP: 27/33
 81%
Wysłany: 2009-05-28, 08:57   

jkp napisał/a:
Marcinie:), mam pytanie, napisałeś, że do 11 specyficznych pól będziecie w stanie wygenerować automatycznie dane (faktycznie specyfikacja nie czyni obowiązkowymi pól DC powszechnie stosowanych w BC, a większości tylko je rekomenduje, to niektóre z nich są niezbędne do wygenerowania danych dla pól specyficznych) zastanawiam się nad polem TYPE (tym "specyficznym"), które faktycznie było mapowane manualnie - czy dane będą generowane (mapowane) automatycznie z pole DC Type? Co w takim bądź razie z mnogością, niejednoznacznością i niespójnością wielu wartości tego atrybutu w BC? (mam na myśli ogromną różnorodność klasyfikacyjną stosowaną w tym atrybucie). Nie wiem, czy jest to temat do rozważań na warsztatach czy tez macie już ten problem (o ile jest to jakiś problem) przepracowany?


Nie chciałem się rozpisywać na forum, ale chyba wykonałem zbyt duży skrót myślowy w mojej wypowiedzi :-) W efekcie wygląda to wszystko bardzo optymistycznie, ale faktycznie idealnie nie będzie.

A więc: europeana:year i europeana:type będą najbardziej problematycznymi polami. Co do year, to udało się w stosunkowo krótkim czasie objąć automatyczną transformacją ponad 98% zasobów. Pozostałe 2% to w dużej mierze obiekty bez daty albo z nazwami miast w polu dc:date. Tak więc pisząc, że metadane wygenerujemy automatycznie miałem na myśli tylko te obiekty, w których będzie jakaś podstawa do generowania metadanych. Na podstawie wpisu dc:date="Sanok" (ponad 300 obiektów) albo dc:date="nie datowana" (ponad 200 obiektów) daty nie wymyślimy :-) Są też obiekty, które mają kilka różnych dat powstania (wg różnych datowań) podanych w dodatku jako zakresy - a Europeana najchętniej widziałaby tylko jedną wartość 'year'...

Z polem europeana:type będzie jeszcze gorzej, bo tak jak piszesz, jest tu spora niejednoznaczność, niespójność itd. Europeana oczekuje jednej z czterech wartości:
- TEXT
- IMAGE
- SOUND
- VIDEO

Ogólnie plan jest taki, żeby na podstawie kombinacji wartości dc:format i dc:type wybierać automatycznie jedną z tych czterech wartości. 20 najczęściej występujących w FBC wartości dc:type pokrywa ponad 85% obiektów cyfrowych (33% to czasopisma, 31% to gazety). Oczywiście pozostaje jeszcze dłuugi ogon najrzadziej występujących typów obiektów. Ale to co chcemy osiągnąć to automatyczne mapowanie dla jak największej części zasobów i efektywny mechanizm definiowania nowych mapowań dla obiektów, które nie załapią się na pierwszy poziom mapowania automatycznego.

Podsumowując - zakładamy, że musi powstać co najmniej na poziomie FBC mechanizm efektywnego mapowania metadanych do ESE dla zdecydowanej większości obiektów (np. ponad 95%) i mechanizm pozwalający na jak najłatwiejsze i jak najszybsze korygowanie automatycznych mapowań aby obejmowały pozostałe kilka procent. No i mechanizm informacji zwrotnej o obiektach nieprawidłowo opisanych - dla bibliotekarzy cyfrowych.
_________________
Marcin Werla
Zespół Bibliotek Cyfrowych PCSS
 
 
     
WBC_UAM 

Dołączyła: 07 Lis 2008
Posty: 12
Skąd: Poznań
Poziom: 2
HP: 0/30
 0%
MP: 14/14
 100%
EXP: 2/8
 25%
Wysłany: 2009-06-27, 13:11   Wolne miejsca

Szanowni Państwo,
są jeszcze wolne miejsca na warsztatach nt. opracowania zasobów BC, które odbędą się 6-8.08 w Gnieźnie.

Zapraszam spóźnionych do rejestracji.
Przypominam, że fax PFBN jest niestety zepsuty więc karty uczestnika należy przesłać poczta lub jako załącznik do emaila.

Wiecej informacji o warsztatach znajdą Państwo na stronie PFBN
_________________
Anna Rucińska-Nagórny
Biblioteka Uniwersytecka w Poznaniu
 
     
Tomasz Kalota 
Tomasz Kalota


Wiek: 49
Dołączył: 13 Lut 2007
Posty: 322
Skąd: Wrocław
Poziom: 16
HP: 0/556
 0%
MP: 265/265
 100%
EXP: 30/39
 76%
Wysłany: 2009-08-25, 13:59   Prawa BC

Mam propozycję, aby przy okazji dyskusji na temat atrybutu „Prawa” zastanowić się jaką role w tej kwestii mają pełnić biblioteki cyfrowe. Czy BC ma być stroną, czy tylko platformą do „zawierania transakcji” pomiędzy właścicielem praw a czytelnikiem? Atrybut prawa jest miejscem, w którym można precyzyjnie określić, kto jest właścicielem praw i na jakich warunkach użytkownik może z danej publikacji korzystać. Myślę, że nie ma potrzeby podpisywania umów licencyjnych, pomiędzy BC a właścicielem praw, ponieważ BC nie musi być licencjobiorcą żeby przekazać prawa do korzystania z utworu osobom trzecim. BC może być miejscem, w którym właściciel praw „spotyka się” z czytelnikiem i dogadują się, na jakich warunkach można korzystać z treści utworów. Konieczne jest doprecyzowanie treści licencji, na jakich dany utwór jest udostępniany, ale licencja ta nie powinna być dla BC tylko dla czytelnika. BC powinna tylko zapewnić dostęp do treści i wyraźnie oznaczyć, kto jest jej właścicielem i jakie są warunki korzystania z niej. To jest podobnie jak zakup oprogramowania w sklepie. Sprzedawca nie musi mieć licencji na korzystanie z oprogramowania, które sprzedaje. Dostarcza tylko produkt i licencję. Jeśli warunki licencji zostaną naruszone to sprzedawca nie jest stroną w sporze. To jest problem użytkownika i producenta oprogramowania.
_________________
Myśl więziona w księdze jest hańbą dla księgi.

Tomasz Kalota | Digitalizacja.pl | eBooki.com.pl
 
 
     
sk 
sk

Dołączył: 19 Lut 2007
Posty: 292
Skąd: KPBC, Toruń
Poziom: 15
HP: 0/488
 0%
MP: 233/233
 100%
EXP: 35/35
 100%
Wysłany: 2009-08-25, 21:38   Re: Prawa BC

Na warsztatach mnie nie będzie, więc jeśli pozwolicie, poprzynudzam trochę tutaj ;-)

Tomasz Kalota napisał/a:
Mam propozycję, aby przy okazji dyskusji na temat atrybutu „Prawa” zastanowić się jaką role w tej kwestii mają pełnić biblioteki cyfrowe. Czy BC ma być stroną, czy tylko platformą do „zawierania transakcji” pomiędzy właścicielem praw a czytelnikiem? Atrybut prawa jest miejscem, w którym można precyzyjnie określić, kto jest właścicielem praw i na jakich warunkach użytkownik może z danej publikacji korzystać. Myślę, że nie ma potrzeby podpisywania umów licencyjnych, pomiędzy BC a właścicielem praw, ponieważ BC nie musi być licencjobiorcą żeby przekazać prawa do korzystania z utworu osobom trzecim.

Gdyby wyobrazić sobie bibl. cyfrowe umożliwiające autorowi samodzielne załadowanie własnej pracy i określanie warunków licencji, to można by coś takiego rozważać, ale w obecnym stanie, kiedy to my negocjujemy z autorami, my umieszczamy i rozpowszechniamy w sieci obiekty cyfrowe, jednak raczej trudno uwolnić się od roli strony. Dogadując się z autorem, biblioteka zawiera umowę, nawet jeśli nie nazwiemy tego wyraźnie w ten sposób. To nam autor udziela zgody na rozpowszechnianie wersji elektronicznej na takich czy innych warunkach, a my, oczywiście, jesteśmy związani wolą autora wyrażoną w treścią umowy.

Dość istotna z praktycznego p. widzenia jest kwestia formy umów zawieranych z autorami. Zgodnie z art. 53 ustawy o prawie autorskim Umowa o przeniesienie autorskich praw majątkowych wymaga zachowania formy pisemnej pod rygorem nieważności. Jednak uwaga! Wykładnia Sądu Najwyższego jest następująca:

Cytat:
postanow. SN V KKN 323/01
Skoro zawarta umowa licencyjna - rzecz jasna w sposób dorozumiany - miała charakter niewyłączny, to nie mógł mieć zastosowania ani art. 53 pr. aut. (stanowi on, że umowa o przeniesieniu autorskich praw majątkowych wymaga zachowania formy pisemnej pod rygorem nieważności), ani też art. 67 § 5 pr. aut. (według tego przepisu, każda umowa licencyjna wyłączna powinna być również zawarta na piśmie pod rygorem nieważności). Powyższy rygor pisemności - co zgodnie przedstawiane jest w literaturze prawniczej - nie dotyczy licencji niewyłącznych, które w praktyce obrotu stanowią przeważający typ kontraktu. Licencje takie mogą być wobec tego zawierane w dowolnej formie, w tym także ustnej.

Zgoda autora nie musi więc koniecznie być wyrażona w pisemnej umowie licencyjnej zawartej z biblioteką. Nie ma np. przeszkód, żeby w bc umieścić utwory Cory'ego Doctorowa (Creative Commons), czy "W obronie wolności" Stallmana (GNU FDL). Można też dogadać się z autorem "na gębę", nie ryzykując nieważności umowy, choć oczywiście w praktyce lepiej mieć pisemną "podkładkę" :-) .

Tyle, jeśli chodzi o rolę strony umowy i formę licencji.

Drugą rolę, przekaźnika informacji o prawach przysługujących czytelnikowi, biblioteki też jakoś, lepiej lub gorzej, powinny pełnić. Zgadzam się oczywiście, że podstawowym środkiem służącym do umieszczania takich informacji powinno być pole "Prawa" DC.

Tomasz Kalota napisał/a:
(...) Konieczne jest doprecyzowanie treści licencji, na jakich dany utwór jest udostępniany, ale licencja ta nie powinna być dla BC tylko dla czytelnika. BC powinna tylko zapewnić dostęp do treści i wyraźnie oznaczyć, kto jest jej właścicielem i jakie są warunki korzystania z niej. (...)

Podpisałbym się pod tym, z zastrzeżeniem, że jednak w obecnym stanie potrzebne byłyby dwie licencje: dla biblioteki i dla czytelników (ta druga do podlinkowania w "Prawach"), albo prościej - jedna ustalająca zakres praw bc i czytelnika. Nic np. nie stałoby na przeszkodzie, żeby w umowie autor precyzował, że "utwór umieszczony w bibliotece cyfrowej będzie rozpowszechniany na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa CC-BY 3.0, a stosowna informacja o tym zostanie umieszczona w opisie dokumentu cyfrowego".
 
     
Tomasz Kalota 
Tomasz Kalota


Wiek: 49
Dołączył: 13 Lut 2007
Posty: 322
Skąd: Wrocław
Poziom: 16
HP: 0/556
 0%
MP: 265/265
 100%
EXP: 30/39
 76%
Wysłany: 2009-08-26, 09:27   Re: Prawa BC

sk napisał/a:
(...)ale w obecnym stanie, kiedy to my negocjujemy z autorami, my umieszczamy i rozpowszechniamy w sieci obiekty cyfrowe, jednak raczej trudno uwolnić się od roli strony. Dogadując się z autorem, biblioteka zawiera umowę, nawet jeśli nie nazwiemy tego wyraźnie w ten sposób. To nam autor udziela zgody na rozpowszechnianie wersji elektronicznej na takich czy innych warunkach, a my, oczywiście, jesteśmy związani wolą autora wyrażoną w treścią umowy.
(...)
Podpisałbym się pod tym, z zastrzeżeniem, że jednak w obecnym stanie potrzebne byłyby dwie licencje: dla biblioteki i dla czytelników (ta druga do podlinkowania w "Prawach"), albo prościej - jedna ustalająca zakres praw bc i czytelnika. Nic np. nie stałoby na przeszkodzie, żeby w umowie autor precyzował, że "utwór umieszczony w bibliotece cyfrowej będzie rozpowszechniany na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa CC-BY 3.0, a stosowna informacja o tym zostanie umieszczona w opisie dokumentu cyfrowego".

Ja mam na myśli właśnie dwie umowy, jedna z BC a druga to licencja dla czytelnika. Nie widzę jednak konieczności aby umowa z BC była licencją udzielaną bibliotece, tylko raczej czymś w rodzaju umowy partnerskiej, w której jest dokładnie sprecyzowane na jakich warunkach autor bądź wydawca współpracuje z BC w zakresie popularyzowania konkretnych utworów. W tej umowie, tak jak napisałeś powinno być określone na jakiej licencji utwór ma zostać udostępniony. To może być licencja CC, albo inna dowolna, może też być indywidualna dla każdego autora lub wydawcy jeśli zajdzie taka konieczność.

Oferta BC dla autora czy wydawcy byłaby wtedy następująca:
1. BC oferuje digitalizację lub przetworzenie publikacji jeśli jest już w postaci elektronicznej.
2. Opublikowanie i pozycjonowanie czyli włączenie publikacji do globalnego systemu dystrybucji treści.
3. Wyraźne oznaczenie publikacji odpowiednią licencją wybraną przez autora i poinformowanie czytelnika o zasadach korzystania z utworów np. w ogólnym regulaminie korzystania z BC.
4. Przygotowanie metadanych
5. "Opakowanie" publikacji wartością dodaną w postaci OCR, statystyki, ocenianie i być może inne funkcjonalności, które pewnie z czasem się pojawią.

Rozdzielenie licencji od umowy z BC wydaje się mieć kilka zalet:
1. BC nie ryzykuje bycia stroną w sporach, w przypadku jeśli czytelnik naruszy postanowienia licencji.
2. Autor ma możliwość zadecydowania o zmianie licencji, jeśli to oczywiście miałoby sens, bez konieczności zawierania nowej umowy lub aneksu. Może to się odbyć np. przy pomocy pisemnej dyspozycji, której treść można określić w umowie z BC. Zmiana licencji może mieć sens w momencie gdy autor przekona się o zaletach CC i będzie chciał uwolnić swoje wszelkie prawa zastrzeżone.
3. Czytelnik ma dostęp do jednoznacznej informacji co mu wolno robić z danym utworem a czego nie wolno.
4. W przypadku gdy czytelnik chce wykorzystać treść w zakresie wykraczającym poza postanowienia licencji, kontaktuje się bezpośrednio z autorem i BC nie musi ponosić kosztów związanych z pośrednictwem w komunikacji.
5. Z czasem tworzy się baza najpopularniejszych licencji i BC przekonując kolejnych autorów czy wydawców może podpierać się konkretnymi przykładami. Inaczej brzmi zwrot "musi Pan udzielić licencji BC..." od "autorzy najczęściej korzystają z takiego rozwiązania, ale dostępne są również takie...".
6. Autor lub wydawca może zawrzeć z BC ogólną, długoterminową umowę o współpracy i w momencie pojawiania się kolejnych publikacji nie będzie konieczności uruchamiania skomplikowanej procedury. W umowie pomiędzy BC a autorem można określić tryb przekazywania kolejnych publikacji i wyboru licencji. Dzięki temu może wywiązać się bardziej zażyła współpraca autora z BC.

P.S.
Za moment pojawi się w dLibrze funkcja, która będzie umożliwiała prezentowanie publikacji na dowolnych zewnętrznych stronach internetowych. To z pewnością będzie rodziło kolejne obawy autorów i być może warto się zastanowić nad opcjonalnym wykorzystaniem tej funkcji, a na pewno trzeba będzie to jednoznacznie uregulować w umowie pomiędzy autorem i BC. Konieczne też będzie zastosowanie licencji, która będzie uwzględniała korzystanie z treści wynikające z tej funkcjonalności.
_________________
Myśl więziona w księdze jest hańbą dla księgi.

Tomasz Kalota | Digitalizacja.pl | eBooki.com.pl
 
 
     
sk 
sk

Dołączył: 19 Lut 2007
Posty: 292
Skąd: KPBC, Toruń
Poziom: 15
HP: 0/488
 0%
MP: 233/233
 100%
EXP: 35/35
 100%
Wysłany: 2009-08-26, 10:19   Re: Prawa BC

Tomasz Kalota napisał/a:
sk napisał/a:
(...)ale w obecnym stanie, kiedy to my negocjujemy z autorami, my umieszczamy i rozpowszechniamy w sieci obiekty cyfrowe, jednak raczej trudno uwolnić się od roli strony. Dogadując się z autorem, biblioteka zawiera umowę, nawet jeśli nie nazwiemy tego wyraźnie w ten sposób. To nam autor udziela zgody na rozpowszechnianie wersji elektronicznej na takich czy innych warunkach, a my, oczywiście, jesteśmy związani wolą autora wyrażoną w treścią umowy.
(...)
Podpisałbym się pod tym, z zastrzeżeniem, że jednak w obecnym stanie potrzebne byłyby dwie licencje: dla biblioteki i dla czytelników (ta druga do podlinkowania w "Prawach"), albo prościej - jedna ustalająca zakres praw bc i czytelnika. Nic np. nie stałoby na przeszkodzie, żeby w umowie autor precyzował, że "utwór umieszczony w bibliotece cyfrowej będzie rozpowszechniany na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa CC-BY 3.0, a stosowna informacja o tym zostanie umieszczona w opisie dokumentu cyfrowego".

Ja mam na myśli właśnie dwie umowy, jedna z BC a druga to licencja dla czytelnika. Nie widzę jednak konieczności aby umowa z BC była licencją udzielaną bibliotece, tylko raczej czymś w rodzaju umowy partnerskiej, w której jest dokładnie sprecyzowane na jakich warunkach autor bądź wydawca współpracuje z BC w zakresie popularyzowania konkretnych utworów. (...)

Tomku, jak zwał, tak zwał. Nie chcę wdawać się w spory terminologiczne. Istotne jest to, że zgodnie z art. 17 ustawy o pr. aut. i pr. pokrewnych zasadą jest, że "twórcy przysługuje wyłączne prawo do korzystania z utworu i rozporządzania nim na wszystkich polach eksploatacji oraz do wynagrodzenia za korzystanie z utworu". W konsekwencji biblioteka musi uzyskać zgodę autora na takie czy inne wykorzystanie utworu (-ów), a ta zgoda nazywana jest właśnie zwyczajowo "licencją". To, czy przy okazji w umowie ustalone zostanie jakieś szersze pole współdziałania, zależy od stron, które mają swobodę w zakresie kształtowania treści umów. Jeśli to będzie "umowa partnerska" z perspektywą współpracy na przyszłość, to tym lepiej.

Co do reszty, oczywiście zgadzam się w zupełności, a najistotniejsze jest to, co chyba było główną myślą Twojego postu, tj. postulat, żeby przy okazji negocjacji z autorami starać się uzyskać bardziej konkretne deklarację co do licencji adresowanej do czytelników. Dotychczas trochę to kuleje, trudno zaprzeczyć, ale też nie ma się co dziwić; zachęcanie autorów do szczegółowego ustalania treści licencji czy choćby wyboru jakiegoś gotowca to raczej ciężka robota, nie zawsze łatwo uzyskać coś więcej niż deklarację "to zróbcie tak, żeby było dobrze" ;-)
 
     
relis 


Wiek: 54
Dołączył: 13 Lut 2007
Posty: 790
Skąd: Biblioteka Śląska
Poziom: 25
HP: 14/1490
 1%
MP: 711/711
 100%
EXP: 24/73
 32%
Wysłany: 2009-08-26, 10:46   

Do tych uwag można dorzuć to, iż publikowanie w BC jest procesem dość złożonym i trzeba brać pod uwagę różne okoliczności, jak. np.:

- dzieło wydane, do którego prawa majątkowe wygasły: w posiadaniu lub nie instytucji tworzącej BC. Tu sprawa jest czysta i nie potrzeba żadnych licencji. Zasadniczo także BC, która to opublikowała, nie ma podstaw do ograniczania sposobów jego użycia, z wyjątkiem własnego widzimisię. Drugi przypadek jest ciekawy, bo w sumie taki zasób nie jest objęty prawem autorskim majątkowym, lecz jest stanowi czyjąś własność (dokumentu), która musi być do digitalizacji pozyskana. Np. instytucja-posiadacz zasobu nie tworząca BC lub osoba prywatna proponuje lub godzi się na publikację w BC. Tu można mówić nie o umowie "licencyjnej", lecz o umowie "o publikację w BC".

- dzieło wydane, do którego prawa nie wygasły, tu kwestia licencji na publikację w BC z zaprezentowaniem jej użytkownikowi, ale ze zbadaniem czy autor niezależnie od wydawcy ma prawa do dysponowania dziełem na rzecz BC ("pola eksploatacji") lub uzyskania licencji (zgody) wydawcy na taka formę publikacji, jeśli to on ma takie prawa. Na marginesie - to jest trudniejszy punkt w ustalaniu kogo i o co pytać, bowiem autorzy publikujący via wydawnictwo, często nie zdają sobie sprawy co właściwie mu przekazali i na jakich zasadach, zas wydawcy sądzą lub deklarują, że maja "pełne prawa".

- dzieło niewydane, do którego prawa wygasły: w posiadaniu (tu też sprawa czysta) lub nie instytucji tworzącej BC. W drugim wypadku można mówić o umowie "o publikację w BC" z właścicielem dokumentu.

- dzieło niewydane, do którego prawa nie wygasły, w posiadaniu lub nie instytucji tworzącej BC - w pierwszym wypadku instytucja tworząca BC publikuje je w BC jako właściciel dzieła określając licencyjnie sposób użycia, w drugim musi uzyskać licencję od autora, która określa sposób użycia dzieła. BC pełni tu faktyczną rolę wydawcy, zatem i umowa winna być odpowiednia a warunki użycia treści zaprezentowane użytkownikowi.

W przypadku istnienia prawnego związania autorskiego (wydawniczego) i potrzeby prezentacji licencji użytkownikowi końcowego BC może publikować lub nie publikacje, których użycie jest jakoś ograniczane, np. konieczność opłaty, ograniczone formy udostępniania (lokalność udostępniania, brak możliwości wydruku, zapisu na dysku, etc.)

Sprawa ustności umów, choć jak widać z cytatu dopuszczalna, może okazać praktycznie niewystarczająca, nie tyle ze względu na autorów, ile na ich spadkobierców. Trudno bowiem udowodnić, że zmarły autor zawarł taką umowę z BC, w przypadku roszczenia, no i żyjącemu autorowi tez się może odwidzieć.

PS. Widzę, ze dyskusja potoczyła się dalej w trakcie gdy pisałem posta. Wydaje mi się, że trzeba dociec, w których wypadkach biblioteka pełni faktyczna rolę wydawcy, a w których nie. Trochę przeszkadza temu używany w kręgu BC zwrot "publikacja" (który kojarzy się z procesem wydawniczym), w miejsce np. "dokumentu elektronicznego" lub "obiektu cyfrowego".
Jeśli BC jest faktycznie wydawcą, wówczas staje się nim na podstawie jakiejś licencji odautorskiej i o sposobach uzycia tej publikacji musi powiadomić użytkowników.
_________________
Given enough eyeballs, all bugs are shallow.
ESR
It is not necessary to change; survival is not mandatory. ;-)
Edward Deming

http://relis-blog.blogspot.com
 
 
     
sk 
sk

Dołączył: 19 Lut 2007
Posty: 292
Skąd: KPBC, Toruń
Poziom: 15
HP: 0/488
 0%
MP: 233/233
 100%
EXP: 35/35
 100%
Wysłany: 2009-08-28, 11:24   

relis napisał/a:
Do tych uwag można dorzuć to, iż publikowanie w BC jest procesem dość złożonym i trzeba brać pod uwagę różne okoliczności, jak. np.:

- dzieło wydane, do którego prawa majątkowe wygasły: w posiadaniu lub nie instytucji tworzącej BC. Tu sprawa jest czysta i nie potrzeba żadnych licencji. Zasadniczo także BC, która to opublikowała, nie ma podstaw do ograniczania sposobów jego użycia, z wyjątkiem własnego widzimisię. Drugi przypadek jest ciekawy, bo w sumie taki zasób nie jest objęty prawem autorskim majątkowym, lecz jest stanowi czyjąś własność (dokumentu), która musi być do digitalizacji pozyskana. Np. instytucja-posiadacz zasobu nie tworząca BC lub osoba prywatna proponuje lub godzi się na publikację w BC. Tu można mówić nie o umowie "licencyjnej", lecz o umowie "o publikację w BC".

Oba przypadki wyodrębnione w tym punkcie są o tyle istotne, że łącznie obejmują ogromną większość obiektów w bibliotekach cyfrowych. Zatem parę uwag w odniesieniu do nich.

Jedna płaszczyzna to prawa autorskie związane z utworem; druga, niezależna - prawa rzeczowe odnoszące się do egzemplarza. W sensie prawnym podstawę dla "widzimisię" w kwestii ograniczeń nakładanych na skany utworów z domeny publicznej zawsze można znaleźć w uprawnieniach właścicielskich, które pozwalają w dość swobodny sposób decydować o sposobie korzystania z rzeczy: mogę zrobić kopię elektroniczną albo nie, udostępnić publicznie albo nie, z zabezpieczeniami albo bez... Inna sprawa, że moim zdaniem takie decyzje niewiele mają wspólnego z publiczną misją bibliotek i jeśli się zdarzają, to biorą się chyba z pobudek umiarkowanie szlachetnych albo z bezmyślności.

Same "umowy o publikację" wydają mi się raczej niekłopotliwe - na ogół są to umowy zbliżone do użyczenia, stosunkowo nieskomplikowane i jeśli właściciel nie nalega na jakieś restrykcje w rodzaju zakazu kopiowania, nie wymagają raczej przedstawiania ich treści czytelnikom, bo ich po prostu nie dotyczą, więc tu nie widzę problemu.

Można zastanawiać się, czy jeśli prawa autorskie wygasły, ma uzasadnienie wskazywanie w polu "Prawa" właściciela egzemplarza. W KPBC postanowiliśmy tego unikać, kierując się przeświadczeniem, że pole to powinno zawierać informacje, które mają praktyczne znaczenie prawne dla użytkowników. Przyjęliśmy, że życzliwego właściciela oryginalnego egzemplarza, jeśli jest nim ktoś z zewnątrz, można uhonorować wykorzystując pole "Uwagi". Ponadto dajemy odp. informację w dodatkowych polach "Lokalizacja oryginału" i "Digitalizacja".

Przy okazji "afery Pogoni" ;-) pojawiły się jednak pewne wątpliwości. Wypłynęło pytanie, czy istnieją też jakieś prawa odnoszące się do digitalizatów utworów należących do domeny publicznej i czy należało by wyraźnie wskazywać uprawnionego i granice dopuszczalnego użycia cyfrowych dokumentów? Ot, zagwozdka! W przypadku kopii powstających w drodze masowego skanowania nie ma mowy o prawach autorskich. Nie musi to jednak zamykać sprawy, bo można by wywodzić uprawnienie do decydowania o zakresie wykorzystania kopii cyfrowych właśnie z wspomnianych praw rzeczowych (własności) dotyczących egzemplarza. Inna ewentualność to powołanie się na przepisy o ochronie baz danych.

Mimo wszystko jednak nie szarżowałbym za bardzo w tym kierunku, nie tylko ze względu na niejasności prawne, ale też dlatego, że nakładanie ograniczeń najczęściej pozostaje w sprzeczności z misją bibliotek, przypadki rzeczywiście godzące w ich interes są sporadyczne (jak dotąd jeden w ciągu kilku lat?), a możliwości egzekucji bliskie zeru.

Jeszcze dwie krótkie uwagi dotyczące utworów z "public domain" w kontekście pola "Prawa". Po pierwsze, zauważyłem, że w Google Books używa się określenia powszechne dziedzictwo. Moim zdaniem, brzmi to całkiem nieźle i warto naśladować. Dopatruję się w tej nazwie również czegoś w rodzaju oceny właścicielskich zapędów instytucji digitalizujących ;-) . Po drugie, trzeba by w końcu wrócić do sprawy wyraźnego zaznaczania w opisie, że obiekt nie jest objęty restrykcjami prawa autorskiego i należy, no właśnie... do "powszechnego dziedzictwa".

relis napisał/a:
PS. Widzę, ze dyskusja potoczyła się dalej w trakcie gdy pisałem posta. Wydaje mi się, że trzeba dociec, w których wypadkach biblioteka pełni faktyczna rolę wydawcy, a w których nie. Trochę przeszkadza temu używany w kręgu BC zwrot "publikacja" (który kojarzy się z procesem wydawniczym), w miejsce np. "dokumentu elektronicznego" lub "obiektu cyfrowego".
Jeśli BC jest faktycznie wydawcą, wówczas staje się nim na podstawie jakiejś licencji odautorskiej i o sposobach uzycia tej publikacji musi powiadomić użytkowników.

Nie za bardzo rozumiem, po co wprowadzać rozróżnienie wydawca/nie-wydawca. W obu przypadkach biblioteka, jeśli prawa autorskie nie wygasły, działa na podstawie upoważnienia (licencji) otrzymanego od autora lub nabywcy praw autorskich. Istotniejsza z punktu widzenia potrzeby informowania czytelników wydaje się kwestia, czy zakres uprawnień przeniesionych na bibliotekę przez autora może mieć znaczenie prawne dla osób trzecich, np. to, że licencja jest wyłączna, miałoby skutek w postaci ograniczenia możliwych sposobów korzystania z utworu.

Mówiąc ogólnie, jeśli licencja adresowana do czytelników byłaby wystarczająco jasna, podawanie do publicznej wiadomości umowy określającej prawa i obowiązki biblioteki uważałbym za zbędne.

O Boże, znowu wyszło mi klasyczne tl;dr :-/
 
     
Tomasz Kalota 
Tomasz Kalota


Wiek: 49
Dołączył: 13 Lut 2007
Posty: 322
Skąd: Wrocław
Poziom: 16
HP: 0/556
 0%
MP: 265/265
 100%
EXP: 30/39
 76%
Wysłany: 2009-08-28, 21:54   Re: Prawa BC

sk napisał/a:
Tomku, jak zwał, tak zwał. Nie chcę wdawać się w spory terminologiczne. Istotne jest to, że zgodnie z art. 17 ustawy o pr. aut. i pr. pokrewnych zasadą jest, że "twórcy przysługuje wyłączne prawo do korzystania z utworu i rozporządzania nim na wszystkich polach eksploatacji oraz do wynagrodzenia za korzystanie z utworu". W konsekwencji biblioteka musi uzyskać zgodę autora na takie czy inne wykorzystanie utworu (-ów), a ta zgoda nazywana jest właśnie zwyczajowo "licencją".
(...)
Co do reszty, oczywiście zgadzam się w zupełności, a najistotniejsze jest to, co chyba było główną myślą Twojego postu, tj. postulat, żeby przy okazji negocjacji z autorami starać się uzyskać bardziej konkretne deklarację co do licencji adresowanej do czytelników.
(...)

Oczywiście nie chodzi mi o terminologię ale o to, żeby poważnie zacząć traktować sprawy licencji i możliwości jakie daje atrybut "Prawa". Ten atrybut może posłużyć do komunikacji z czytelnikiem jako kanał dostarczający kompletnej i precyzyjnej informacji na temat możliwości wykorzystania konkretnych treści dostarczanych przez BC (chyba podobny zamysł mieli twórcy DC). Chodziło mi miedzy innymi też o to, o czym napisałeś w kolejnym poście :-) .
sk napisał/a:
(...)
Można zastanawiać się, czy jeśli prawa autorskie wygasły, ma uzasadnienie wskazywanie w polu "Prawa" właściciela egzemplarza. W KPBC postanowiliśmy tego unikać, kierując się przeświadczeniem, że pole to powinno zawierać informacje, które mają praktyczne znaczenie prawne dla użytkowników.
(...)


Przykłady, które podał Remigiusz są kolejnymi argumentami za rozdzieleniem "umowy o publikację" od "licencji dla czytelnika", tym bardziej, że w "umowie o publikację" mogą zostać zawarte ustalenia, które nie muszą dotyczyć czytelnika i nie koniecznie muszą być publicznie dostępne.

Przy okazji polecam ciekawy dokument zaproponowany przez prof. Janusza S. Bienia - Zasady Swobodnych Skanów. To może być dobry pomysł na jedną z najpopularniejszych licencji, która pasowałaby do większości publikacji dostępnych w BC.

FreeScansPrinciples.pdf
Pobierz Plik ściągnięto 734 raz(y) 126.98 KB

_________________
Myśl więziona w księdze jest hańbą dla księgi.

Tomasz Kalota | Digitalizacja.pl | eBooki.com.pl
Ostatnio zmieniony przez Tomasz Kalota 2009-08-30, 21:05, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
sk 
sk

Dołączył: 19 Lut 2007
Posty: 292
Skąd: KPBC, Toruń
Poziom: 15
HP: 0/488
 0%
MP: 233/233
 100%
EXP: 35/35
 100%
Wysłany: 2009-08-28, 23:59   Re: Prawa BC

Tomasz Kalota napisał/a:
(...) Oczywiście nie chodzi mi o terminologię ale o to, żeby poważnie zacząć traktować sprawy licencji i możliwości jakie daje atrybut "Prawa". Ten atrybut może posłużyć do komunikacji z czytelnikiem jako kanał dostarczający kompletnej i precyzyjnej informacji na temat możliwości wykorzystania konkretnych treści dostarczanych przez BC (chyba podobny zamysł mieli twórcy DC).

O, widzę, że sprawa nabiera rumieńców i idzie w kierunku, który bardzo mi odpowiada :-) . Ja również jestem zwolennikiem poglądu, że opis Dublin Core, oczywiście wraz z atrybutem "Prawa", powinien być wyłącznie nośnikiem precyzyjnej i użytecznej informacji, dającej dokumentowi cyfrowemu szansę na "samodzielne życie" w Sieci. Innymi słowy, z opisu każdy powinien dowiedzieć się, z czym ma do czynienia i jak może z tego korzystać. Bez konieczności zasięgania języka u prawnika albo bibliotekarza.

Tomasz Kalota napisał/a:
(...) Przy okazji polecam ciekawy dokument zaproponowany przez prof. Janusza S. Bienia - Zasady Swobodnych Skanów. To może być dobry pomysł na jedną z najpopularniejszych licencji, która pasowałaby do większości publikacji dostępnych w BC.

Rzeczywiście, bardzo dobry pomysł! Treść, pozbawiona zbędnych zastrzeżeń, że tylko na własny użytek lub do celów edukacyjnych i naukowych itp., również trafiona w dziesiątkę (tak, tak, cały czas pamiętam o naszej "polityce", niestety). Zbieżność z licencją Creative Commons jest wprawdzie pozorna, bo do skanów nie stosuje się pr. autorskie, ale w tym przypadku niczego to chyba nie psuje.

Gdyby np. w przypadku jakiegoś konkretnego obiektu cyfrowego atrybut "Prawa" zawierał informację, że treść dokumentu należy do domeny publicznej, a cyfrowy nośnik objęty jest takimi właśnie Zasadami, to użytkownik miałby komplet potrzebnych informacji. O to właśnie chodzi!
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Biblioteka 2.0 : Forum społeczności czytelników i bibliotekarzy cyfrowych [Dokument elektroniczny] - Tryb dostępu http://forum.biblioteka20.pl
Korzystanie z portalu oznacza akceptację naszej polityki prywatności.
Strona wygenerowana w 0.11 sekundy. Zapytań do SQL: 11