Biblioteka 2.0 on Facebook
Biblioteka 2.0 Strona Główna

Biblioteka 2.0
Forum społeczności czytelników i bibliotekarzy cyfrowych

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Katalogowanie zbiorów z równoczesną digitalizacją
Autor Wiadomość
Marek T. Słaby 

Wiek: 46
Dołączył: 27 Sie 2007
Posty: 43
Skąd: Morska BC
Poziom: 5
HP: 0/81
 0%
MP: 38/38
 100%
EXP: 5/13
 38%
Wysłany: 2007-08-27, 19:43   Katalogowanie zbiorów z równoczesną digitalizacją

Co zrobić gdy chcemy skatalogować komputerowo zbiory (ksiazki, czasopisma inne (mp3, obrazy itd) równocześnie z ich digitalizacją (tzn mając dużą ilość publikacji w pdf i inych formatach + zbiory muzyczne, skany zdjęć i inne).

Czy sam program taki jak np dlibra pozwala na skatalogowanie zbiorów wraz z ich digitalizacją?
_________________
Pozdrawiam z wysp

Marek T. Słaby
 
     
JanG 

Dołączył: 14 Cze 2007
Posty: 30
Skąd: Wrocław
Poziom: 4
HP: 0/61
 0%
MP: 29/29
 100%
EXP: 3/11
 27%
Wysłany: 2007-08-29, 08:17   Re: Katalogowanie zbiorów z równoczesną digitalizacją

Marek T. Słaby napisał/a:
Co zrobić gdy chcemy skatalogować komputerowo zbiory (ksiazki, czasopisma inne (mp3, obrazy itd) równocześnie z ich digitalizacją (tzn mając dużą ilość publikacji w pdf i inych formatach + zbiory muzyczne, skany zdjęć i inne).


wiele zależy od tego ile macie tych materiałów i w jakich proporcjach i co to w ogóle za zbiór (z postu niewiele wynika).

Marek T. Słaby napisał/a:
Czy sam program taki jak np dlibra pozwala na skatalogowanie zbiorów wraz z ich digitalizacją?


w dLibrze dla każdej publikacji można zrobić opis w formacie Dublin Core (zakładam, że wiadomo o co chodzi) i ten zestaw metadanych można też z poziomu aplikacji przeglądać i przeszukiwać (także od strony Sieci). No, ale nie jest to typowy system zarządzania biblioteką, w rodzaju tych, których używają większe biblioteki (VTLS itp., które nb. gorzej nadają się do obsługi publikacji cyfrowych - IMHO - są to produkty epoki, kiedy dominowała papierowa książka drukowana)

Pozdrowienia

JG
 
     
Marek T. Słaby 

Wiek: 46
Dołączył: 27 Sie 2007
Posty: 43
Skąd: Morska BC
Poziom: 5
HP: 0/81
 0%
MP: 38/38
 100%
EXP: 5/13
 38%
Wysłany: 2007-08-29, 08:37   

Musimy skatalogować około 6 tys. woluminów w ormie "tradycyjnej" i zastanawiam się nad wyborem oprogramowania.

Dodatkowo mamy sporo rzeczy w formie elektronicznej (pdf, dokumenty tekstowe po OCR) + nagrania mp3 i filmy w formatach komputerowych.

Dodatkowo wydania papierowe mają co najmniej skanowane okładki (szybka weryfikacja).

Zastanawiam się nad dilbrą ale nie wiem czy ma ona także normalne katalogowanie (dlibra daje nam oczywiście bardzo ważną możliwości dla zbiorów w firmie elektronicznej)

Biblioteka jest sprofilowana na tzw tematy wokoło morskie i obejmuje praktycznie wszystkie rodzaje publikacji na ten temat.

Szczęśliwie dla biblioteki a mniej dla katalogujących przekroczyliśmy już pewien pułap wolumenów, a ponieważ mamy możliwość zakupu na np. Allegro, potrzebny jest nam szybki dostęp do informacji na temat posiadanych zasobów. (Wczoraj przegapiłem sporo książek tylko dlatego, że sprawdzałem czy nie nabędę zdublowanych wydań a aukcja kończyła się w ciągu 15 minut)

Obecnie pracujemy w bazie danych Accesa, ale nie umożliwia on w prosty sposób na prezentację zasobów w internecie.

Pozdrawiam z bałtyckich wysp,

Marek T. Słaby
_________________
Pozdrawiam z wysp

Marek T. Słaby
 
     
relis 


Wiek: 54
Dołączył: 13 Lut 2007
Posty: 790
Skąd: Biblioteka Śląska
Poziom: 25
HP: 14/1490
 1%
MP: 711/711
 100%
EXP: 24/73
 32%
Wysłany: 2007-08-29, 09:23   

Upewniwszy się co do możliwości dLibry - chciałem zauważyć, że dLibra - w pewnym technicznym sensie - nie jest systemem katalogowym. Wygląda na to że nie można w niej opublikować samego opisu pozycji bez podpięcia zdigitalizowanej treści. Już na etapie przygotowania trzeba wskazać plik z treścią (PDF, DJVU, TXT, itp.). Samego opisu nie da się umieścić - chyba że będzie on miał status "publikacji planowanej", a więc czekającej na treść.
Koledzy podpowiadają, że tę treść (np. w PDF - można zahasłować) - wówczas będzie ona dostępna tylko osobom z uprawnieniami, a opis w pełni widoczny. Może się tu jednak pojawić problem prawny - bo takie ograniczenie może być niewystarczające i uznane mimo to za wykroczenie poza obszar dozwolonego użytku (w zakresie zeskanowania dzieła) i udostępniania jakiejś grupie osób. Więcej niżej.

O ile dobrze pamiętam prehistorię jest to związane z samą genezą dLibry, która powstała w zamyśle jako uzupełnienie "pełnego" realnego systemu bibliotecznego - zdaje sie Horizon. Tam miał być przechowywany opis katalogowy z możliwością wskazania URL-em publikacji w dLibrze, w której przechowywany miał być także uproszczony opis DC - pozyskiwany np. w drodze importu z systemu katalogowego.
Ale zdaje się, że biblioteki mające BC tworzą je zazwyczaj oddzielnie od katalogów.

Nie znam także rodzaju Waszych zbiorów - ale tu warto zajrzeć do prawa autorskiego. Ogranicza ono bardzo możliwości publikacji w sieci. Dzieło staje się "wolne" i można je dowolnie skanować dopiero 70 lat po śmierci autora lub ostatniego współtwórcy (np. tłumacza, redaktora, fotografika, itp.). Domyślam się, że to samo dotyczy np. samej okładki - która też jest czyimś dziełem. Zatem bez uzyskania stosownej zgody właścicieli praw (autora, wydawcy) lub ich zakupu - nie ma możliwości publikacji świeżych dzieł w internecie.

Prawo autorskie czyni pewien wyjątek - przewiduje możliwość udostępniania dzieł zeskanowanych, ale tylko we własnej sieci lokalnej, tylko bibliotekom (instytucjonalnym) i tylko określonym grupom użytkowników.
_________________
Given enough eyeballs, all bugs are shallow.
ESR
It is not necessary to change; survival is not mandatory. ;-)
Edward Deming

http://relis-blog.blogspot.com
 
 
     
Marek T. Słaby 

Wiek: 46
Dołączył: 27 Sie 2007
Posty: 43
Skąd: Morska BC
Poziom: 5
HP: 0/81
 0%
MP: 38/38
 100%
EXP: 5/13
 38%
Wysłany: 2007-08-29, 11:54   

Upewniwszy się co do możliwości dLibry - chciałem zauważyć, że dLibra - w pewnym technicznym sensie - nie jest systemem katalogowym. Wygląda na to że nie można w niej opublikować samego opisu pozycji bez podpięcia zdigitalizowanej treści. Już na etapie przygotowania trzeba wskazać plik z treścią (PDF, DJVU, TXT, itp.). Samego opisu nie da się umieścić - chyba że będzie on miał status "publikacji planowanej", a więc czekającej na treść.

I. Czyli generalnie można wpiąć pozycje jako planowane i dodać opis katalogowy?
Można podpiąć dowolny obraz np w pdf ponieważ mamy zeskanowane okładki książek pamiętam o prawie autorskim o czym dalej), lub oczywiście publikacje przygotowane.

Koledzy podpowiadają, że tę treść (np. w PDF - można zahasłować) - wówczas będzie ona dostępna tylko osobom z uprawnieniami, a opis w pełni widoczny. Może się tu jednak pojawić problem prawny - bo takie ograniczenie może być niewystarczające i uznane mimo to za wykroczenie poza obszar dozwolonego użytku (w zakresie zeskanowania dzieła) i udostępniania jakiejś grupie osób.

II. Można chyba wydzielić dwa katalogi czy też bazy danych do których są różne dostępy?
1. Dzieła z wyjaśnioną sytuacją prawną
2. Oczekujące na wyjaśnienie sytuacji prawnej.

O ile dobrze pamiętam prehistorię jest to związane z samą genezą dLibry, która powstała w zamyśle jako uzupełnienie "pełnego" realnego systemu bibliotecznego - zdaje sie Horizon. Tam miał być przechowywany opis katalogowy z możliwością wskazania URL-em publikacji w dLibrze, w której przechowywany miał być także uproszczony opis DC - pozyskiwany np. w drodze importu z systemu katalogowego.
Ale zdaje się, że biblioteki mające BC tworzą je zazwyczaj oddzielnie od katalogów.


III. Jak wobec tego radzą sobie biblioteki z obowiązkowym egzemplarzem w wersji elektronicznej?

Nie znam także rodzaju Waszych zbiorów - ale tu warto zajrzeć do prawa autorskiego. Ogranicza ono bardzo możliwości publikacji w sieci. Dzieło staje się "wolne" i można je dowolnie skanować dopiero 70 lat po śmierci autora lub ostatniego współtwórcy (np. tłumacza, redaktora, fotografika, itp.). Domyślam się, że to samo dotyczy np. samej okładki - która też jest czyimś dziełem. Zatem bez uzyskania stosownej zgody właścicieli praw (autora, wydawcy) lub ich zakupu - nie ma możliwości publikacji świeżych dzieł w internecie.

IV. Posiadamy w zbiorach zdigitalizowane dzieła zarówno po wygaśnieciu praw autorskich jak też ze zgodą autorów.

Prawo autorskie czyni pewien wyjątek - przewiduje możliwość udostępniania dzieł zeskanowanych, ale tylko we własnej sieci lokalnej, tylko bibliotekom (instytucjonalnym) i tylko określonym grupom użytkowników.

V. Jednak skan na własny użytek nie jest zakazany p. II.2 Szkoda nie zbierać dzieł gdy są dostępne a czekać na wygaśnięcie, wyjaśnienie kwestii praw autorskich lub zgodę autora.

VI. Czy dane typu utwory muzyczne, zdjęcia i filmy w wersji cyfrowej mogą być gromadzone w dlibrze?

Ogólnie mówiąc pracujemy nad możiwością udostępniania dzieł o tematyce "morskiej".
Obecnie np Centralne Muzeum Morskie w swojej bibliotece dysponuje jak piszą 47 tys wolmenów. Niestety są one dostępne jedynie w czytelni. (Gdzie można wg informacji z www
zeskanować je lub skopiować).

Przeprowadziliśmy badanie zapotrzebowania na tego typu specjalizowaną bibliotekę i spotkało się to z dużym zainteresowanie.

Stąd też (ze względu na rodzaj gromadzonych zbiorów) poszukiwania platformy która może łaczyć tradycyjną (choć elektroniczną) wersję katalogowania z cyfrowymi załącznikami.

Pozdrawiam Śląsk z bałtyckich wysp,

Marek T. Słaby

P.S. Interesują nas również informacje nt. prywatnych bibliotek (tzn nie państwowych i prawnych aspektów ich działania).

MTS
_________________
Pozdrawiam z wysp

Marek T. Słaby
 
     
relis 


Wiek: 54
Dołączył: 13 Lut 2007
Posty: 790
Skąd: Biblioteka Śląska
Poziom: 25
HP: 14/1490
 1%
MP: 711/711
 100%
EXP: 24/73
 32%
Wysłany: 2007-08-29, 14:04   

Tak - można wykonać opis a potem podpiąć plik z treścią. Pełna publikacja wygląda tak: http://www.sbc.org.pl/dlibra/docmetadata?id=4476
a planowana tak:
http://www.sbc.org.pl/dli...edpubs&dirids=1

Planowane nie pojawiają się na liście ostatnio dodanych publikacji, nie mają też statystyk - mają więc "gorszy" status w BC - to tylko wcześniej przygotowany opis publikacji.
Jednakże można go wyszukiwać w ramach danej BC- więcej - plan z jakiejkolwiek BC systemu jest wyszukiwalny z tzw. FBC: http://fbc.pionier.net.pl/owoc/planned-search
Dzięki temu można sprawdzić czy w systemie polskich BC ktoś już nie zaplanował tego co sami planujemy.
W celu dokładnego zapoznania się z możliwościami dLibry proponuję lekturę podręcznika użytkownika do ver. 3.0. - http://dlibra.psnc.pl/bib...id=122&dirids=1
Co do uprawnień do różnych elementów systemu rozdziały:
4.3. Zaawansowane zarządzanie prawami
oraz
4.4. Zarządzanie domenami dostępu.

Ze zbiorami w wersji elektronicznej biblioteki radzą sobie tak, że katalogują je w katalogach tradycyjnych (opis) a nośnik z publikacją stawiają do magazynu, udostępniając go na miejscu, ew. na wynos. Nie wiem, czy ktoś w ramach EO otrzymuje e-booki - w takim wypadku kwestie sposobu ich przechowywania i udostępniania reguluje zapewne umowa licencyjna z wydawcą (no bo nie ma nośnika).
Egzemplarz obowiązkowy publikacji , o których piszesz dostają jak wiem tylko B. Narodowa i Jagiellonka. Niemniej nie mogą ot tak udostępniać go w sieci.

Co do 'najpierw skanowania, a potem załatwiania spraw autorskich' - biorąc rzecz w duchu purytańskiego legalizmu - sądzę, że sprawę warto robić odwrotnie. ;-) - bo jak ktoś skanuje na użytek własny - to zasób ten nie powinien się potem pojawić w BC.
Ale się nie wtrącam a i prawnikiem nie jestem.

Co do rodzaju plików - to muzyki, czy filmów nie testowaliśmy. Przechowywać jako podpięty plik można - natomiast brak odtwarzania strumieniowego.

Również pozdrawiam.

PS. A nie myśleliście, by rozejrzeć się za jakimiś już istniejącymi BC, które hostowałyby wasz zasób?
_________________
Given enough eyeballs, all bugs are shallow.
ESR
It is not necessary to change; survival is not mandatory. ;-)
Edward Deming

http://relis-blog.blogspot.com
 
 
     
Marek T. Słaby 

Wiek: 46
Dołączył: 27 Sie 2007
Posty: 43
Skąd: Morska BC
Poziom: 5
HP: 0/81
 0%
MP: 38/38
 100%
EXP: 5/13
 38%
Wysłany: 2007-08-29, 14:25   

Co do 'najpierw skanowania, a potem załatwiania spraw autorskich' - biorąc rzecz w duchu purytańskiego legalizmu - sądzę, że sprawę warto robić odwrotnie. ;-) - bo jak ktoś skanuje na użytek własny - to zasób ten nie powinien się potem pojawić w BC.
Ale się nie wtrącam a i prawnikiem nie jestem.


W zamyśle zasób nie pojawiałby się w BC przed uzyskaniem praw autorskich.
Jedynie tylko jego sygnatura "w opracowaniu" czyli inaczej celem skatalogowania wersji papierowej i zaznaczenia, że same prace nad nim trwają (czego prawo autorskie nie zabrania).
Zasób taki będzie trzymany bez powiązania z BC. Dopiero po uzyskaniu praw byłby podpięty jako plik np pdf..

marek
_________________
Pozdrawiam z wysp

Marek T. Słaby
 
     
JanG 

Dołączył: 14 Cze 2007
Posty: 30
Skąd: Wrocław
Poziom: 4
HP: 0/61
 0%
MP: 29/29
 100%
EXP: 3/11
 27%
Wysłany: 2007-08-29, 14:58   

Marek T. Słaby napisał/a:
Musimy skatalogować około 6 tys. woluminów w ormie "tradycyjnej" i zastanawiam się nad wyborem oprogramowania.
Dodatkowo mamy sporo rzeczy w formie elektronicznej (pdf, dokumenty tekstowe po OCR) + nagrania mp3 i filmy w formatach komputerowych.
Dodatkowo wydania papierowe mają co najmniej skanowane okładki (szybka weryfikacja).


Trudno w takim wypadku doradzać zastosowanie systemu bibliotecznego w rodzaju VTLS, czy nawet krajowego patentu w tym gatunku o nazwie MAK (w obu wypadkach z różnych przyczn)

W każdym razie, w wypadku tak małego zbioru, to może najlepiej poeksperymentować samemu - zrobienie katalogu bibliotecznego w MySQL (np.) nie powinno być problemem a pozwala na dużą elastyczność, np. łatwo połączyć w jednej bazie dane o książkach drukowanych i multimediach w różnych formatach i nośnikach. Baza danych to - w wypadku dobrze pomyślanej struktury tabel - szybkość i pewność działania. Warto mieć na uwadze rozwiązania wypracowane przez bibliotekarzy, ale np. zastosowanie formatu MARC21, to (IMHO) rzecz niekonieczna a nawet zbędna (no, chyba, że zakłada się koperację z jakąś biblioteką, która tego używa). W sumie to bardziej sprawa pomysłowości i dobrego konceptu na taką bazę danych.

Skoro dane mają być publikowane w Sieci, to ekonomicznym i praktycznym - sprawdzonym w wielu zastosowaniach - rozwiązaniem jest tzw. LAMP - tj. Linux - Apache - MySQL - PHP w róznych wariantach (Linux mozna zastąpić przez *BSD); przeważnie wszystko razem znaleźć można w typowej instalacji różnych linuksów i innych *niksów. Te 4 elementy pozwalają spreparowć całkiem poważny serwis inernetowy. Do tego jest sporo dokumentacji i poradników jak rózne rzeczy zrobić i pokonfigurować.

Co do multimediów, to trudno mi coś odpowiedzialnie doradzić. Na pewno jest sporo softu do katalogowania zasobów na CD/DVD, do prac z metadanymi multimediów itp., w tym sporo gratisowych i nawet z kodem źródłowym. Na pewno warto się takim gotowym patentom przyjrzeć, a może da się to bezpośrednio zastosować?

Ogólnie warto nastawić się na użycie XML w takich zastosowaniach. Poza łatwością użycia zapewnia też dużą elastyczność w operowaniu danymi i ich wymianie między różnymi aplikacjami.

Marek T. Słaby napisał/a:
Zastanawiam się nad dilbrą ale nie wiem czy ma ona także normalne katalogowanie (dlibra daje nam oczywiście bardzo ważną możliwości dla zbiorów w firmie elektronicznej)


dLibra to narzędzie do publikacji digitalnych kopii w Sieci (v. to co napisał na ten temat relis); chyba dobre.

Marek T. Słaby napisał/a:
Obecnie pracujemy w bazie danych Accesa, ale nie umożliwia on w prosty sposób na prezentację zasobów w internecie


Zaś MS ACccess to aplikacja biurowa, dla sekretarek, jednoosobowa, do pracy sieciowej i wielodostępowej się nie nadaje (choć teoretycznie ma tam jakieś możliwości, to może lepiej sobie życia z własnej inicjatywy nie utrudniać).
 
     
Marek T. Słaby 

Wiek: 46
Dołączył: 27 Sie 2007
Posty: 43
Skąd: Morska BC
Poziom: 5
HP: 0/81
 0%
MP: 38/38
 100%
EXP: 5/13
 38%
Wysłany: 2007-08-29, 18:17   

Szkoda, że istnieje rozdzielność pomiędzy klasycznymi choć komputerowymi systemami katalogowymi a BC.


"Lekka" dygresja i informacja z Wikipedii:

Biblioteka – słowo pochodzi od greckiego βιβλιοθήκη bibliotheke (gdzie βιβλίον biblion to książka) i oznacza zbiór książek i innych materiałów źródłowych. Biblioteka to instytucja społeczna, która gromadzi, przechowuje i udostępnia materiały biblioteczne oraz informuje o materiałach bibliotecznych swoich i obcych. W innym znaczeniu jest to też nazwa samego budynku zawierającego zbiory biblioteczne. Oprócz samych zbiorów, często równie cennym źródłem informacji są ich katalogi.

Ciekawe kiedy zmieni się znak równania pomiędzy biblioteka i książka, a podążać zacznie w kierunku biblioteka i materiały źródłowe (czyli także nagrania, filmy itd..).

Marek
_________________
Pozdrawiam z wysp

Marek T. Słaby
 
     
JanG 

Dołączył: 14 Cze 2007
Posty: 30
Skąd: Wrocław
Poziom: 4
HP: 0/61
 0%
MP: 29/29
 100%
EXP: 3/11
 27%
Wysłany: 2007-08-31, 11:03   

Marek T. Słaby napisał/a:
Szkoda, że istnieje rozdzielność pomiędzy klasycznymi choć komputerowymi systemami katalogowymi a BC.


[...] Ciekawe kiedy zmieni się znak równania pomiędzy biblioteka i książka, a podążać zacznie w kierunku biblioteka i materiały źródłowe (czyli także nagrania, filmy itd..).


No właśnie chyba się zmienia i powyższa
Cytat:
rozdzielność pomiędzy klasycznymi choć komputerowymi systemami katalogowymi a BC
to jeden z symptomów tego procesu i z tego powodu może nie ma czego żałować - tak chyba tymczasem musi być.

A co do znaczenia słowa "biblioteka", to podejrzewam, że dla wielu oznacza ono już tylko plik zawierający rozmaity pożyteczny kod (jako pierwsze znaczenie, no bo podejrzewam, że np. koderzy znają i tradycyjne znaczenie tego słowa - co by nie powiedzieć są jednak "litterati" :-)

Pozdrowienia

JG
 
     
Marek T. Słaby 

Wiek: 46
Dołączył: 27 Sie 2007
Posty: 43
Skąd: Morska BC
Poziom: 5
HP: 0/81
 0%
MP: 38/38
 100%
EXP: 5/13
 38%
Wysłany: 2007-08-31, 17:55   

Do JanaG.

Dlaczego baza danych może być lepszym rozwiązaniem niż dlibra?

Obecnie gromadzimy woluminy w tempie około 500 miesięcznie, liczba 6.000 opisuje stan bieżący i w pewnym przybliżeniu.

Marek z wysp.
_________________
Pozdrawiam z wysp

Marek T. Słaby
 
     
Spiechu 


Wiek: 39
Dołączył: 16 Sie 2007
Posty: 27
Skąd: Biblioteka Śląska
Poziom: 3
HP: 0/44
 0%
MP: 21/21
 100%
EXP: 9/9
 100%
Wysłany: 2007-09-02, 20:59   

Idealnym rozwiązaniem wg mnie byłoby "sprzężenie" katalogu OPAC danej biblioteki dostępnego online przez przeglądarkę (np. jakiegoś Proliba czy Libry2000) i dodanie opcji "zobacz treść".
Jako iż producenci jednej grupy programów (bibliotecznych) i drugiej (BC) nie współpracują ze sobą (no bo niby po co, skoro w założeniu programy te służą do czegoś całkowicie innego), to nie da się tego tak łatwo zrobić :-)
 
 
     
relis 


Wiek: 54
Dołączył: 13 Lut 2007
Posty: 790
Skąd: Biblioteka Śląska
Poziom: 25
HP: 14/1490
 1%
MP: 711/711
 100%
EXP: 24/73
 32%
Wysłany: 2007-09-02, 21:04   

Marek T. Słaby napisał/a:
Szkoda, że istnieje rozdzielność pomiędzy klasycznymi choć komputerowymi systemami katalogowymi a BC.


"Lekka" dygresja i informacja z Wikipedii:

Biblioteka – słowo pochodzi od greckiego βιβλιοθήκη bibliotheke (gdzie βιβλίον biblion to książka) i oznacza zbiór książek i innych materiałów źródłowych. Biblioteka to instytucja społeczna, która gromadzi, przechowuje i udostępnia materiały biblioteczne oraz informuje o materiałach bibliotecznych swoich i obcych. W innym znaczeniu jest to też nazwa samego budynku zawierającego zbiory biblioteczne. Oprócz samych zbiorów, często równie cennym źródłem informacji są ich katalogi.

Ciekawe kiedy zmieni się znak równania pomiędzy biblioteka i książka, a podążać zacznie w kierunku biblioteka i materiały źródłowe (czyli także nagrania, filmy itd..).

Marek


Dla wyjaśnienia trochę historii: otóż ten "rozdźwięk" zaczął się pojawiać już gdzieś latach 70-tych, kiedy zaczęto poważnie zastanawiać się co jest właściwie przedmiotem działań biblioteki: książka, czy zawarta w niej informacja (przy całym zamieszaniu wokół terminu "informacja"), mając na myśli np. tylko fragment dzieła, tekst, komunikat, etc. Objawiło się to między innymi tym że do do nazw instytutów bibliotekoznawczych zaczęto dodawać "i informacji (naukowej)".
Katalogowe, tradycyjne systemy biblioteczne są pochodną tego pierwszego nurtu - przedmiotem opisu jest książka, z czasem zaczęto "wdzierać" się w jej treść, dając możliwość katalogerom najczęściej niewykorzystywaną możliwość abstraktowania treści i innych sposobów jej prezentacji, włączając w to opatrywanie "na piechotę" semantyką (klasyfikacje). Stąd też w większości tradycyjne systemy biblioteczne mają nachylenie w stronę obsługi papierowego kodeksu, pogłębiane rozbudową o dodatkowe moduły np. rejestracji stanu konta czytelniczego, automatyzacji jej obiegu, itp.
Istotny jest fakt, że tradycyjnie dominującym dokumentem w bibliotekach do dziś jest papierowy kodeks i mechanizm biblioteki jest dostosowany do jego obsługi. To też wytwarza niekomformtową sytuację, w której elektronika (jako np. tekst zdigitalizowany) jest traktowana jako konkurent i zagrożenie dla tradycyjnego kształtu biblioteki oraz ludzi w niej pracujących (których specjalizacje i wiedza służą obsłudze papieru).
Kolejnym problemem (jeśli chodzi o zmianę podejścia) jest swoisty fetyszyzm, polegający w uproszczeniu na środowiskowym uznawaniu książki jako najwartościowszej formy prezentacji tekstu, deprecjonujący jednocześnie teksty powstałe w środowisku elektronicznym. Ich forma także daje niebywałe możliwości poczynania sobie z nim - co jednak wymaga, napędzanej szybko ewoluującą technologią, dużej dozy innowacyjności, eksperymentowania, porzucania dawnych ścieżek, co aktualnie nie jest zbyt silną stroną bibliotekarskiej praktyki.
Elektronika powoduje, że teksty wypłynęły z kodeksów, przepływają przez kable, CD, procesory, monitory, podobnie jak muzyka, obraz. Technologii jest wszystko jedno co obsługuje, bo to wszytko bity.

Wbrew pozorom tworzone przez nas biblioteki cyfrowe niedaleko odbiegają od tych tradycyjnych - publikacja zdigitalizowana jest obrazem kodeksu, OCR jest koślawy, opracowanie zbliżone do tradycyjnego. Zniwelowana zostaje odległość do czytelnika i dodatkowo książka zyskuje globalną publiczność. Publikacje indeksowane pełnotekstowo (PDF, .doc) są widoczne w wyszukiwarkach bezpośrednio. Semantykę tradycyjną próbujemy uzupełniać o swobodne słowa kluczowe oraz (w planach) tagi użytkowników. Odrywanie treści od nośnika oraz nadawanie jej dynamiki zbliżonej do tekstu elektronicznego born digital jest trudne i pracochłonne. ;-)
_________________
Given enough eyeballs, all bugs are shallow.
ESR
It is not necessary to change; survival is not mandatory. ;-)
Edward Deming

http://relis-blog.blogspot.com
 
 
     
relis 


Wiek: 54
Dołączył: 13 Lut 2007
Posty: 790
Skąd: Biblioteka Śląska
Poziom: 25
HP: 14/1490
 1%
MP: 711/711
 100%
EXP: 24/73
 32%
Wysłany: 2007-09-02, 21:08   

Marek T. Słaby napisał/a:

Dlaczego baza danych może być lepszym rozwiązaniem niż dlibra?


Marek z wysp.


dLibra także jest bazą danych, tzn, zawiera ją w sobie, prócz tego jednak posiada mechanizmy zdalnego publikowania i opracowania treści (aplikacja redaktorska), prezentacji publikacji (aplikacja czytelnicza) i zarządzania (moduł administracyjny.
_________________
Given enough eyeballs, all bugs are shallow.
ESR
It is not necessary to change; survival is not mandatory. ;-)
Edward Deming

http://relis-blog.blogspot.com
 
 
     
relis 


Wiek: 54
Dołączył: 13 Lut 2007
Posty: 790
Skąd: Biblioteka Śląska
Poziom: 25
HP: 14/1490
 1%
MP: 711/711
 100%
EXP: 24/73
 32%
Wysłany: 2007-09-02, 21:11   

Spiechu napisał/a:
Idealnym rozwiązaniem wg mnie byłoby "sprzężenie" katalogu OPAC danej biblioteki dostępnego online przez przeglądarkę (np. jakiegoś Proliba czy Libry2000) i dodanie opcji "zobacz treść".
Jako iż producenci jednej grupy programów (bibliotecznych) i drugiej (BC) nie współpracują ze sobą (no bo niby po co, skoro w założeniu programy te służą do czegoś całkowicie innego), to nie da się tego tak łatwo zrobić :-)


Taką możliwość mają niektóre systemy katalogowe - nowa wersja Proliba także pozwoli umieścić w MARC-u URL do publikacji cyfrowej w BC.
_________________
Given enough eyeballs, all bugs are shallow.
ESR
It is not necessary to change; survival is not mandatory. ;-)
Edward Deming

http://relis-blog.blogspot.com
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Biblioteka 2.0 : Forum społeczności czytelników i bibliotekarzy cyfrowych [Dokument elektroniczny] - Tryb dostępu http://forum.biblioteka20.pl
Korzystanie z portalu oznacza akceptację naszej polityki prywatności.
Strona wygenerowana w 0.09 sekundy. Zapytań do SQL: 9