To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
 
Biblioteka 2.0
Forum społeczności czytelników i bibliotekarzy cyfrowych

Narzekalnia im. brata Jorge - PBI - przykład "staranności inaczej"

Czytelnik - 2008-12-28, 15:53
Temat postu: PBI - przykład "staranności inaczej"
Szukając pewnych informacji dotarłem i do PBI. Z pewnym zdziwieniem zobaczyłem, że działa :-) i że zawiera ona nowe pozycje, i że są to niekiedy te same dzieła, które były już wcześniej obecne w FBC.

Przejrzałem jedną z nich, bo zaskoczyła mnie jej objętość (tylko 172 strony). I słusznie. Okazało się, że pozycja ta, doskonale zeskanowana już dawniej przez Śląską BC (gdzie liczy 233 strony), w PBI jest mocno zdefektowana. Nie dość że pominięte zostały wszystkie ilustracje, to jeszcze brakuje niektórych stron z tekstem ze środka książki. Przy czym, co ważne, nie wynika to z niekompletności skanowego egzemplarza, a jedynie ze specyficznej "staranności" przy jego skanowaniu, bo brakuje kolejno strony parzystej i nieparzystej (i tak jest kilka razy w tej jednej pozycji).

Zdziwiło mnie też, iż na tych skanach blok tekstu - jak dla mnie - rzadko kiedy przybiera kształt prostokąta. Zwykle ma on formę nieregularnego czworokąta o różnych kątach (ciekawe jak w takich sytuacjach radzi sobie OCR - pozycja nie jest - mimo zapowiedzi - "zoceerowana"). Co ważne, takie skrzywienia bloku tekstu nie wynikają ani z błędów oryginału ani też z rodzaju oprawy.

Spojrzałem na inną pozycję z dodanych po ostatnim przetargu, i tam też są dokładnie takie same błędy - braki stron, które oryginał z którego skanowano posiadał, jak i "falowanie" tekstu, a miejscami nawet "obcięcie" dolnej części strony (z uszczerbkiem m.in. dla tytułowej ilustracji - tak że nie da się stwierdzić czy była ona sygnowana czy nie).

Z tego co wiadomo z informacji o przetargu skanowanie to kosztowało raczej wielkie pieniędze - za jedną stronę wykonawca miał dostawać blisko 1 euro. A mimo to jakość skanów jest "nie za wysoka", i w dodatku są takie braki w skanowanych pozycjach. Wygląda na to, że dzieła te do PBI przyjęto bez zbytniej kontroli...

Z informacji przy tych pozycjach wynika że skanowania dokonywała firma: Telecomp Service na zlec. PBI

Oto przykład skanowania "z przetargu":

Tomasz Kalota - 2008-12-28, 18:19
Temat postu: Re: PBI - przykład "staranności inaczej"
Czytelnik napisał/a:
(...) Z tego co wiadomo z informacji o przetargu skanowanie to kosztowało raczej wielkie pieniędze - za jedną stronę wykonawca miał dostawać blisko 1 euro. A mimo to jakość skanów jest "nie za wysoka", i w dodatku są takie braki w skanowanych pozycjach. Wygląda na to, że dzieła te do PBI przyjęto bez zbytniej kontroli...(...)

Kilka informacji uzupełniających ze stron PBI:

Historia projektu napisał/a:
(...) Premier Leszek Miller już 25 października 2001 roku zapowiedział w swoim exposé, iż rząd "stworzy przyjazne środowisko dla realizacji programu informatyzacji kraju. Będzie to także ważny krok w tworzeniu podstaw dla budowy społeczeństwa informacyjnego. Niedostateczny dostęp do nowoczesnych narzędzi informatycznych będzie traktowany jako jedna z oznak ubóstwa".

Zgodnie z tą deklaracją, 8 sierpnia 2002 Rada Ministrów uchwaliła przeznaczenie z rezerwy budżetowej 750 tys. zł na I etap prac nad projektem Polskiej Biblioteki Internetowej. (...)

http://www.pbi.edu.pl/opbi_historia_projektu.html

Perspektywy rozwoju napisał/a:
(...) W roku 2003 w budżecie państwa przewidziano w rezerwie celowej działu w dyspozycji Ministra Nauki i Informatyzacji, wydatki na wsparcie dla tworzenia polskich zasobów edukacyjnych Internetu, w tym Polskiej Biblioteki Internetowej kwotę 3,5 mln zł. (...)

http://www.pbi.edu.pl/opb...wy_rozwoju.html

PBI to projekt dużej rangi, który z powodzeniem mógłby już stać się przedmiotem zainteresowań, jakiejś sejmowej komisji śledczej. Pewnie byłby niezły show i poznalibyśmy całą rzeszę bezinteresownych mecenasów kultury zainteresowanych wspieraniem konsumpcji naszego dziedzictwa kulturowego. Zastanawiające jest, że na stronie Inne Wirtualne Biblioteki nie można znaleźć informacji na temat Federacji Bibliotek Cyfrowych, która udostępnia zasób o prawie 500% większy od PBI. Może łączny budżet wszystkich bibliotek cyfrowych tworzących FBC jest zbyt mały, aby ta inicjatywa zasługiwała na wzmiankę w tak renomowanym projekcie jakim jest PBI, co mogłoby zostać odebrane jako "jedna z oznak ubóstwa", o których wspominał Pan Premier Leszek Miller.

Podczas analizowania tego typu informacji lubię sobie włączyć przytaczany już w innym wątku utwór Bo tutaj jest jak jest, który trochę uspokaja ;-) .

anetadr - 2008-12-28, 18:27

1 Euro? No nieźle. U nas strona (skanowanie + obróbka) została wyceniona na ok. 35 groszy brutto. Oczywiście jakość nieporównywalnie wyższa.

Aneta

AgaK - 2008-12-28, 20:22

Przy okazji, czy zauważyliście jaki link pojawia się jako pierwszy w wynikach wyszukiwania Google po wpisaniu słowa "biblioteka"? Polska Biblioteka Internetowa właśnie. I to od dłuższego czasu. Wygląda na to, że pod względem liczby cytowań PBI bije na głowę nawet Bibliotekę Narodową. Ciekawe, o czym to świadczy? Niedoinformowaniu? Szacunku i (mimo wszystko) wielkich nadziejach ze strony użytkowników? Dużym rządowym potencjale w zakresie promocji, marketingu i pozycjonowania bibliotecznych usług? ;-)
ws - 2008-12-28, 22:50

AgaK napisał/a:
Przy okazji, czy zauważyliście jaki link pojawia się jako pierwszy w wynikach wyszukiwania Google po wpisaniu słowa "biblioteka"? Polska Biblioteka Internetowa właśnie. I to od dłuższego czasu. Wygląda na to, że pod względem liczby cytowań PBI bije na głowę nawet Bibliotekę Narodową. Ciekawe, o czym to świadczy? Niedoinformowaniu? Szacunku i (mimo wszystko) wielkich nadziejach ze strony użytkowników? Dużym rządowym potencjale w zakresie promocji, marketingu i pozycjonowania bibliotecznych usług? ;-)


To chyba też zależy kto szuka i gdzie zaczyna. U mnie bardzo wysoko dla wyszukania 'biblioteka' wychodzi to :mrgreen:

anetadr - 2008-12-28, 22:51

AgaK napisał/a:
Przy okazji, czy zauważyliście jaki link pojawia się jako pierwszy w wynikach wyszukiwania Google po wpisaniu słowa "biblioteka"? Polska Biblioteka Internetowa właśnie. I to od dłuższego czasu. Wygląda na to, że pod względem liczby cytowań PBI bije na głowę nawet Bibliotekę Narodową. Ciekawe, o czym to świadczy? Niedoinformowaniu? Szacunku i (mimo wszystko) wielkich nadziejach ze strony użytkowników? Dużym rządowym potencjale w zakresie promocji, marketingu i pozycjonowania bibliotecznych usług? ;-)


Ja myślę, że przyczyną jest też to, że wiele bibliotek rzadko "rewiduje" zamieszczane na swych stronach linki. PBI jest jedną ze starszych bibliotek, była o niej mowa w TV ;-) , "się podpięło" i tak zostaje.

Podobnie - tu przykład z mojego podwórka - na wielu stronach znajduje się link do listy czasopism elektronicznych stworzonej przez W. Gawareckiego, chociaż nie jest ona aktualizowana od 2004 roku. Natomiast porządna i bieżąco aktualizowana baza czasopism elektronicznych nie zawsze jest linkowana na bibliotecznych stronach.

Aneta

misty69 - 2009-04-08, 11:19

Polska Biblioteka Internetowa - bardzo porzadnie prowadzona strona. Swietnej jakosci skany, zadne tam djvu. Tam nie kisi sie materialu na sile i nie wiem ile to kosztuje ale przynajmniej jak juz cos robia to robia to profesjonalnie.

Bardzo lubie rowniez http://www.archive.org/ . Posiadaja 23 szybkie automatyczne skanery do ksiazek
"500 pages per hour
14 hours per day, 5 days per week
7,000 pages each day per scribe
“Scribe” Centre capacity
161,000 pages per day (23 scribes)‏
805,000 pages per week (23 scribes)‏
2,683 books per week (23 scribes), if an average book is 300 pages
100,000+ books per year"

PREZENTACJA: http://library.mcmaster.c...gstonMeikle.ppt

Bardzo mi sie podoba mozliwosc przegladania plikow w roznych formatach. Poczawszy od surowego tekstu do wielkoformatowych zdjec.
Przykladem niech bedzie ta pozycja:
http://www.archive.org/de...3118300domeuoft

Po lewej stronie opcje formatu:


(12 MB)Flip Book
(201 MB)Flip Book (beta)
(13 MB)PDF
(12 MB)B/W PDF
(522 KB)Full Text
(8.24 MB)DjVu


Moim ulubionym formatem jest Flip Book (Beta). Zamiast 13 MB skiszonych w PDF, mozna przegladac 201 MB
pzdr
misty69

relis - 2009-04-08, 11:47

misty69 napisał/a:
Polska Biblioteka Internetowa - bardzo porzadnie prowadzona strona. Swietnej jakosci skany, zadne tam djvu.

Jeden z przykładów jakości w pierwszym poście.

misty69 napisał/a:
Bardzo lubie rowniez http://www.archive.org/ . Posiadaja 23 szybkie automatyczne skanery do ksiazek
[...]
Bardzo mi sie podoba mozliwosc przegladania plikow w roznych formatach. Poczawszy od surowego tekstu do wielkoformatowych zdjec.
[...]
Moim ulubionym formatem jest Flip Book (Beta). Zamiast 13 MB skiszonych w PDF, mozna przegladac 201 MB
pzdr
misty69


Nie nadwyrężę, mam nadzieję, dobrego obyczaju, jak odpowiem samozwańczo w imieniu większości - nam też się to podoba. A najbardziej ich budżet i zdolność do współpracy między instytucjami i ludźmi - bo pomysłów nie brakuje.

anetadr - 2009-04-08, 14:40

No cóż nie od dziś wiadomo, że lepiej być pięknym i bogatym... :-)

Aneta

morfeusz - 2010-10-05, 15:25
Temat postu: Re: PBI - przykład "staranności inaczej"
Tak się zastanawiam czy podany przykład "należytej jakości" dotyczy np 30% czy więcej lub np. ... 0,0021% publikowanych tam (PBI) rzeczy - jak widmo w gonie humanistycznym może to temat nie istotny (wiarygodność w wymiarze algebraicznym)
1 euro za 1 skan - i tu pytanie - czy to wiadomość podana z głowy - czyli z niczego czy jakaś faktografia, pominę sprawę, co autor miał na myśli pisząc "skan" - i tu apel - jak (jeśli) nam nikt za wpisywanie bzdur nie płaci - to może sobie odpuśćmy nurt "magielniczy" dla utrzymania jakości tego serwisu, a w dodatku jakiś podobny pieniacz sobie to przeczyta i pomyśli że ktoś coś łże interesownie i sprawa się w sądzie znajdzie :-)



[quote="Tomasz Kalota"]
Czytelnik napisał/a:
(...) Z tego co wiadomo z informacji o przetargu skanowanie to kosztowało raczej wielkie pieniędze - za jedną stronę wykonawca miał dostawać blisko 1 euro. A mimo to jakość skanów jest "nie za wysoka", i w dodatku są takie braki w skanowanych pozycjach. Wygląda na to, że dzieła te do PBI przyjęto bez zbytniej kontroli...(...)

Kilka informacji uzupełniających ze stron PBI:

[

gj - 2010-10-06, 23:11
Temat postu: Re: PBI - przykład "staranności inaczej"
o ile dobrze rozumiem poniższe zdanie/zdania (?), autorowi brakuje poparcia tezy...

morfeusz napisał/a:

1 euro za 1 skan - i tu pytanie - czy to wiadomość podana z głowy - czyli z niczego czy jakaś faktografia, pominę sprawę, co autor miał na myśli pisząc "skan" - i tu apel - jak (jeśli) nam nikt za wpisywanie bzdur nie płaci - to może sobie odpuśćmy nurt "magielniczy" dla utrzymania jakości tego serwisu, a w dodatku jakiś podobny pieniacz sobie to przeczyta i pomyśli że ktoś coś łże interesownie i sprawa się w sądzie znajdzie :-)


Wujek Google podpowiada tak (fragment artykułu z archiwum):

"...witryna PBI będzie dla polskich internautów bożonarodzeniowym prezentem za 3 mln 50 tys. złotych, na tyle bowiem opiewa przetarg wygrany przez firmę Telecomp Service, która podjęła się przerobić na formę elektroniczną 900 tys. stron papierowych książek..."

Kyoshi84 - 2010-10-07, 09:35

Niestety tak to jest gdy za "Naukę" zabierają się politycy. Polityka szybko się jednak zmienia i projekty poprzedników stają się niewygodne.
morfeusz - 2010-10-08, 04:19

Bywa jeszcze gorzej gdy do projektów typu wirtualne biblioteki zabiera się mikstura poityków i bibliotekarzy (tych leciwszych jak z dzieła Umberto -"Imię róży") - jak widomo np.historia (ciało badawcze) tworzenia polskiej normy opisu bibliograficznego sięga połowy lat 70tych zeszłego stulecia. Ci co z tego "ciała" nie odeszli w Panie, pewnię rozwijają genialne koncepcje nadal - słyszałem nawet o pomysle opisu dzieła dla wirtualnej bilioteki na... 100 polach - wyczucie tematu godne mastodonta. Nie wiem jak był rozliczany projekt PBI, ale przyglądając się obecnym projektom wnioskuję że tzw "skanowanie" (tu przydałaby się praktyczna definicją tego pojęcia)to zwykle 3 -5% tematu...Jak się doliczy zwyczajowe odpały środowiskowe typu kilkanascie złotych za opis pozycji autoryzowany przez tzw "eksperta" - a w praktyce operacja typu "zaznacz i skopiuj", totalny bałagan organizacyjny i podejście do pracy zgodnie ze standardami rodem z PRLu z filmów Barei... to przestaję się podniecać kwotą paru "baniek" na taki czy siaki projekt (zwykle jest wiele kieszeni i ). Obecnie szacowne środowisko przytłoczone wydjną pracą zakochało się np. w skan-automatach do przewracania kartek w książkach w cenie 0,5 mln/sztuka... pod co smażone są unijne wnioski, także owe 3 miliony przy dzisiejszych zabawch to p. Pikuś, ;-)
relis - 2010-10-08, 10:51

morfeusz napisał/a:
Bywa jeszcze gorzej gdy do projektów typu wirtualne biblioteki

No więc diagnozę już mamy, to może teraz jakaś recepta?

Kyoshi84 - 2010-10-08, 11:56

Huh.
No to się narobiło.
Trochę nie o to mi chodziło. Raczej maiłem na myśli upolitycznienie, czyli uzależnienie od polityki, tego projektu. Był popularny, gdy u władzy byli jego pomysłodawcy. Gdy oni odeszli, projekt został zapomniany.

Nie widzę natomiast problemy w pisaniu projektów unijnych o dotację na zakup skanerów za 0,5 miliona czy nawet za milion. Jeżeli jesteśmy w stanie taki projekt napisać i takie pieniądza otrzymać to róbmy to! Uzyskujmy fundusze z rozmaitych źródeł i rozwijajmy się.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group