To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
 
Biblioteka 2.0
Forum społeczności czytelników i bibliotekarzy cyfrowych

Zagwozdki prawne - Prawo autorskie - a czasopisma

Myszka - 2008-09-06, 12:57
Temat postu: Prawo autorskie - a czasopisma
Mam pytanie jakie są ramy czasowe prawa autorskiego dotyczące czasopism dawnych?
relis - 2008-09-06, 14:51

Wg prawa aut.
Cytat:
Art. 11.
Autorskie prawa majątkowe do utworu zbiorowego, w szczególności do encyklopedii
lub publikacji periodycznej, przysługują producentowi lub wydawcy, a do poszczególnych
części mających samodzielne znaczenie – ich twórcom. Domniemywa
się, że producentowi lub wydawcy przysługuje prawo do tytułu.


Cytat:
Rozdział 4
Czas trwania autorskich praw majątkowych
Art. 36.
Z zastrzeżeniem wyjątków przewidzianych w ustawie, autorskie prawa majątkowe
gasną z upływem lat siedemdziesięciu
:
[...]
3) w odniesieniu do utworu, do którego autorskie prawa majątkowe przysługują
z mocy ustawy innej osobie niż twórca – od daty rozpowszechnienia
utworu,
a gdy utwór nie został rozpowszechniony – od daty jego ustalenia;


Warto też zobaczyć art. 37. i 39. i w ogóle całość
http://isip.sejm.gov.pl/s...D19940083Lj.pdf

Marek T. Słaby - 2009-03-26, 22:01

A co się dzieje w przypadku, gdy wydawca jako podmiot prawa nie istnieje i nie istnieje jego następca prawny? Myślę, że jest w kraju sporo takich sytuacji gdy przy zmianach systemowych likwidowano spółki wydawnicze i nie zadbano w procesie likwidacji lub upadłości o kwestię majątkowych praw autorskich do czasopism.

Konkretne rozwiązanie prawne umożliwiłoby ucyfrowienie wielu zbiorów.

Marek

sk - 2009-03-27, 00:56

Marek T. Słaby napisał/a:
A co się dzieje w przypadku, gdy wydawca jako podmiot prawa nie istnieje i nie istnieje jego następca prawny? Myślę, że jest w kraju sporo takich sytuacji gdy przy zmianach systemowych likwidowano spółki wydawnicze i nie zadbano w procesie likwidacji lub upadłości o kwestię majątkowych praw autorskich do czasopism.

Konkretne rozwiązanie prawne umożliwiłoby ucyfrowienie wielu zbiorów.

To jest ciekawa kwestia, ale dotyczy zróżnicowanych przypadków - osób fizycznych (brak spadkobierców) albo osób prawnych - tutaj cała gama regulacji dotyczących następstwa prawnego zależnie od tego, co to za podmiot (przedsiębiorstwo państwowe, spółdzielnia, spółka prawa handlowego...) i w jakim trybie następowała likwidacja oraz przejęcie składników mienia. Trzeba by więc rozpatrywać z osobna konkretne przypadki.

Z grubsza biorąc, prawo raczej nie toleruje próżni w sprawach majątkowych i w celu uniknięcia sytuacji, że mienie z dnia na dzień staje się "niczyje", wprowadza takie przepisy, jak art. 935 § 3 k.c. - kiedy żadnego spadkobiercy (następcy prawnego) znaleźć nie można, mienie przypada gminie lub Skarbowi Państwa.

I to jest właśnie najfajniejsze w całej sprawie - gdyby pogrzebać, okazałoby się, że całkiem sporo majątkowych praw autorskich dostało się np. gminom, co teoretycznie mogłoby otwierać drogę do szerokiego udostępnienia "osieroconych" utworów. Niestety, praktyka jest taka, że gminy i Skarb Państwa zachowują się w tych sprawach całkowicie biernie, nie dysponują nawet żadnymi rejestrami takiego mienia, więc status prawny "sierot" jest zwykle nawet trudniejszy do wyjaśnienia, niż w innych okolicznościach.

Bozena Michalska - 2009-12-01, 15:56
Temat postu: Przestrzeganie prawa autorskiego graniczy z cudem
teraz jest pytanie czy hasło w encyklopedii ma samodzielne znaczenie, czy artykul (nie notatka) w prasie ma samodzielne znaczenie - jesli tak, to prawo do niego ma twórca i co - znow mamy klops.

Mozemy przyjac ze to są elementy niesamodzielne i wtedy liczymy 70 lat od daty publikacji. Możemy przyjąć, że wydawca podpisal umowe o przeniesienie praw, tak zwykle bywa, bo autor dostaje wynagrodzenie za pisanie haseł czy artykułów. Umów sie nie przechowuje za długo, ale z takiego domniemania mogłoby wynikac, ze jednak wydawca sie tu bardziej liczy. Pewności nie będziemy mieli nigdy.

Prawo autorskie jest napisane niejednoznacznie, zawsze jest jakies ale i to w innych paragrafach, nie w tym, który lubimy.

Gminą bym sie nie przejmowała, bo juz widzę te procedury ustalani co nalezy do GMINY, nawet 100 lat na to nie starczy.

Bibliotekarz nie ma szans, żeby przestrzegac prawo autorskie tworząc biblioteki cyfrowe, mimo jego najszczerszych chęci, bo mamy 1000 problemów a każdy jest inny, indywidualny, niejasny, a czytelnicy chcą mieć wszystko online.

Ja wychodzę z założenia, że tworzymy dla dobra wspólnego, nie dla siebie i zyskow, jeśli dołozymy wszelkiej starannosci, żeby rozjaśnić mroki prawne, to juz jest argument dla sądu za tym, żeby tego bibliotekarza jednakowoż nie skazywac na rok więzienia, ale też wpisalam sobie juz ten rok do życiorysu, bo uważam, że nie da się mimo najszczerszych chęci wiedzieć wszystkiego i interpretować przepisy tak, jak zinterpretuje to sędzia, na którego trafię w razie czego.


Miłych rozmyślań

arcen - 2009-12-14, 08:55

ładna mi perspektywa: męczennicy digitalizacji... :mrgreen:
karrollus - 2015-07-07, 10:36

Witam, mam do was pytanie.
Kupiłem domenę, która kiedyś należała do czasopisma motoryzacyjnego, które już nie istnieje (bankructwo).
Chcę zamieszczać na stronie artykuły z tego magazynu, czy wystarczy, że odpowiednio je oznaczę, czy muszę próbować uzyskać zgodę byłego wydawcy?

relis - 2015-07-07, 12:03

Trzeba pozyskać licencjęlub prawa aut.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group